Cześć. Od jakiegoś czasu nie daje mi spokoju wspomnienie z dzieciństwa (początek lat 90). Nawet nie mam pewności, czy chodzi o film, czy serial. Pamiętam, że był chłopiec i dziewczynka chyba rodzeństwo. Ich sąsiadem? był brodaty staruszek (z wyglądu coś jak dziadek od szufli z Kevina), który okazał się robotem-androidem. Mieszkał w piwnicy/bunkrze/hangarze (niepotrzebne skreślić). Najbardziej utkwiła mi w pamięci scena gdzie dzieci zawołał staruszka, który był do nich odwrócony tyłem. Zamiast się odwrócić to z pod jego czupryny podniosła się klapka z tylnim okiem. Wtedy mnie to musiało tak zdziwić /wystarczyć, że pamiętam to do dzisiaj choć bardzo mgliście. Strasznie mnie męczy ostatnio ta produkcja. Ktoś, coś? Będę wdzięczny.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
Loopoos

To chyba był film, coś w stylu Dziadka do Orzechów. Ale tytuł może być mylący.

willet

ja zapamiętałem że gościu był rudy lub jasno kasztanowy, jak coś wypił to wlewało sie do takiej miski w brzuchu potem to wylewał i jeszcze spuszczał jakieś płyny ze stóp od strony palców. Tytułu jednak nie znam oglądałem za bajtla

Loopoos

Spuk von draußen:
https://www.filmweb.pl/serial/Spuk+von+drau%C3%9Fen-1987-355312
Oko z tyłu głowy od 10:45:
https://youtu.be/gDhuKnfjqvU?t=10m45s

vigo9

Dziękuję bardzo. Teraz mogę spać spokojnie.

vigo9

Ty vigo9 jesteś niesamowity.
Jak jakaś sztuczna inteligencja wpuszczona do sieci o której dowiemy się jak pojawi się następny Snowden.