Był to horror, który oglądałam kilka lat temu. Pewna para (nie pamiętam czy małżeństwo) mieli wypadek samochodowy. Kobieta była chyba przedszkolanką. Podczas tego wypadku ta kobieta miała pół twarzy we krwi. Jej ''męża/ narzeczonego'' zabrali do szpitala. Ta kobieta szukała go, ale nie mogła znaleźć w żadnym szpitalu. W tym szpitalu, w którym przebywał mężczyzna działy się dziwne rzecz. Pielęgniarki się dziwnie zachowywały. Z tego co pamiętam, próbował on chyba uciec z tego szpitala, ale nie jestem pewna. Na koniec filmu ona się obudziła w tym samochodzie, jakby to był tylko sen. Ale wypadek zdarzył się na prawdę. Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc.