Szukam horroru o mordercy, który wychodził z filmu i miał na sobie maskę-czaszkę. Oprócz tego w niektórych
scenach kulał na jedną nogę, a jeden facet-ofiara miał klaustrofobię (raz o tym wspomniał, chyba małemu
chłopcu). Bronią psychopaty był coś w rodzaju świdra lub śruby. Na początku filmu była scena, gdzie pewien
mężczyzna (morderca) został sam na sam z filmem i wykonał rytuał, dzięki któremu znalazł się w nim - po
wszystkim zostały tylko magiczne znaki namalowane krwią na podłodze. Wszystkie ofiary mordercy
znajdowały się w kinie, które zamknięto z ludźmi w środku. Pod koniec filmu torturował dziewczynę obcinając
jej palce u nóg, a ta się modliła, co irytowało mordercę. Dziewczyna razem z chłopcem (chyba jej młodszym
bratem) próbowała uciec z filmu, ale udało się to tylko temu chłopakowi. Film kończy się na tym, że ocalał
tylko ten dzieciak i nikt mu nie wierzył.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa