Oglądałam go już trochę dawno temu i za nic nie umiem przypomnieć sobie ani tytułu, ani wykonawcy, a bardzo mi się podobał :/ Pamietam tylko fragment w którym pewna pani(oczywiście w kowbojskim kapeluszu) jest w barze i wyciąga z niego pewnego pana skutego w kajdaki i idą na górę do jej pokoju(chyba wiadomo po co ;)).