Witam, pare lat temu oglądałem film wojenny-thriller, coś w tym stylu. Nie pamiętam dokładnie ale było 2 ludzi (m i k), którzy przesłuchiwali żołnierzy. Sęk w tym że każdy miał jakąś inną wersje wydarzeń. Pamiętam, że generałem albo kapitanem był murzyn w czerwonej czapce. Była jeszcze scena w której przesłuchiwali takie blondaska w szpitalu i w pewnym momencie, coś mu sie odczepiło od ucha i zrzygał się krwią. Na końcu ta parka weszła do jakiegoś klubu, a tam znajdowali się niektórzy z tych żołnierzy m.in. ten murzyn. Ktoś coś wie na temat filmu ? ;d