starszy film pamiętam dwie sceny, na lotnisku facet przechodzi przez bramke która zaczyna wyć biorą go do osobnego pokoju i z płaszcza wysypują gwoździe i pistolet zabawke, druga scena jest z inną osobą która buduje malutki statek w butelce jak stawia żagiel ktoś z tyłu odpina mu szelke ze spodni ta udeża go w główe i on puszcza sznurek od żagla który opada i tak dwa razy nie umiał wyciągnąć sznurka bo palce nie pzechodzily przez szyjke.