Dla ludzi wyglodnialych nieglupiej i niekomercyjnej fantastyki mam propozycje, by rzucili okiem na miniserial brytyjski Black Mirror. Mamy na razie 6 odcinkow, kazdy jest niezalezna, odrebna opowiescia. Moim zdaniem warto sie z ta produkcja zapoznac, zwlaszcza jesli lubi sie dojrzale sf.
Serial jest zrobiony na przyzwoitym poziomie, ale nie epatuje scenami rodem z filmow akcji, stosunkowo niewiele jest tez tzw. efektow specjalnych. Jest to fantastyka socjologiczna, a wiec skupia sie na opisie wyzwan stojacych przed spoleczenstwem (w zasadzie wspolczesnym), glownie w odniesieniu do roli mediow, internetu, portali spolecznosciowych itp.
Troszke. Przede wszystkim skupia sie na sprawach spolecznych, socjologicznych dotyczacych nowych technologii i ich rosnacego wplywu na nasz styl zycia.
To nie jest miniserial. Ludzie, miniserial jest wtedy gdy serial ma kilka odcinków i w tych kilku odcinkach ma swój początek i koniec. Jak coś ma kilka sezonów to nie może być miniserialem.
serialem. Miniserial jest wtedy gdy pojawia się kilka odcinków, które są początkiem i końcem. A to, że ma mają liczbę odcinków o niczym nie świadczy.
Tak jest. niestety ludzie często myślą, że mało odcinków= miniserial.
A miniserial jest tylko wtedy kiedy cały serial jest zrobiony od razu (są 4 odcinki i od razu 4 odcinki i serial zakończony).
Najczęściej ludzie myla się właśnie przy brytyjskich serialach.