Jakie są wasze opinie na temat tego show? Czy oglądając program, przestaliście chodzić do restauracji w obawie o syf w kuchni? Czy zwiększyły się wasze wymagania odnośnie jakości potraw, za jakie płacicie? Wpisywać się proszę ;)
Nie lubię tego programu. Mam o nim złe zdanie spowodowane doświadczeniem z jedną z restauracji p. Gesller.
2,5 h to chyba długo na podanie jednego dania (przy niewielkim ruchu). Obsługa z ego jakby pracowali w najlepszej restauracji na świecie. Jakość potraw w restauracji wcale nie uległa jakimś zmianą ,w przeciwieństwie do cen.... Ogólnie ten cały program to niezła ściema ,a owa restauracja straciła klientów.
Nie wiem restauracja chyba została przejęta przez M.G i ona ją prywatnie odnowiła ,mam tam tylko znajomych i od nich słyszałem o tym przedsięwzięciu i przy okazji zajrzałem tam zobaczyć co się tam zmieniło.
Powoli nie da się tego oglądać, tzn odkąd zamiast zmieniania knajp jest więcej rzucania talerzmi, blachami do ciast i przewracania stołów.
tak, ale trzeba rozgraniczyc rzucanie przedmiotami od sedna całej sprawy czyli tego całego syfu ktore podaja w restauracjach
rzucanie czymkolwiek to elementy show, ktore jest oparte na zagranicznej licencji, gdzie zreszta gordon ramsay niezle gnoi ludzi, a geslerowa wyladowywuje sie jedynie na przedmiotach
a przyklad z wczoraj pokazuje ze jakiekolwiek rewolucje w wiochach typu Hrubieszow nie maja sensu, bo celem takiej rewolucji jest przeciez reklama, a po co reklama restauracji ktorą wszyscy w okolicy znaja? a przeciez w takich malych miasteczkach wszyscy sie znają!
to na razie chyba pierwsza nieudana rewolucja w tym sezonie, ciekawe co bedzie dalej
"... Geslerowa wyladowywuje sie jedynie na przedmiotach..."
Tylko dlaczego to nie przedmioty szlochają potem po kątach?
Mnie to najbardziej rozpierdziela głupota niektórych ludzi. Doskonale wiedzą jaka geslerowa jest, mimo tego ja zapraszają proszą o pomoc a później jakieś foty, płacz i zgrzytanie zębów bo im się nie podoba. Przecież zdają sobie sprawę z tego że jeśli chcą żeby odbyła się rewolucja muszą się poddać wszystkim pomysłom a nie później wielkie pretensje. masakra.
Najpierw Gesslerową zapraszają, a potem się kłócą, że żarcie to tak naprawdę ludziom smakuje i upierają się przy tym, choć zaprosili ją właśnie dlatego, że nie smakuje, bo nie ma klientów. Robienie sobie reklamy dzięki programowi - a niechęć do zmian w swojej restauracji - zawsze zaowocuje bardzo krótkotrwałym sukcesem i nie uratuje knajpy.
Patologiczny odcinek, to odcinek 14 z sezonu 13 (Lubartów, wietnamskie jedzenie). Piszę o tym przewrotnie, bo nie było żadnego rzucania talerzami, ani krzyków, a wręcz wydaje mi się, że z góry uznano, że ta rewolucja ma być udana - no i była. Tak sobie założono już chyba przed programem, a tym łatwiej im to przyszło, że chodziło o kuchnię wietnamską, o której Gesslerowa ma raczej niewielkie pojęcie. Nie przyczepiła się do niczego, do czego przyczepiała się w innych programach - ani do glutaminianu sodu, ani do prze-tłustych dań, ani do podejrzanych przypraw... ani do tego, że ta knajpa to był zwykły bar, azjatycki fast food, a nie restauracja. Niewiele to miejsce różniło się od pierwszego lepszego chińskiego baru, jakie np. są w Warszawie. Jej to nie przeszkadzało. Teraz mają ładny wystrój ale nadal nie jest to restauracja pełną gębą, tylko raczej fast food, podobny np. do chinola na warszawskim Słodowcu, od którego różni się jedynie tym, że mają kelnerki. Ja osobiście takie miejsca lubię, z tym, że Gesslerowa tutaj była wyjątkowo liberalna.
Odraza mnie jedynie chamskie zachowanie p.Gesller.Wytyka innym syf,brak smaku-a powinna najpierw zajrzec do swojej kuchni.
Byłam w jednej po rewolucjach " Bazylia i oregano " jedzenie pycha, szybka obsługa , winko w idealnej temperaturze.
Razi jedynie zachowanie Gessler , wstrętnie się zachowuje w większości przypadków , lub " wali " na ty ludziom których dopiero poznała , brak kultury.
To była luźna sugestia, że pani G może posiadać przyrodzenie męskie...
Widzę, że poczucie humoru jest ci obce...
Znalazł się Pan mądraliński, który nie dość, że nie zna się na żartach to cytuje wszystkich i poprawia...żegnam.
Są ludzie i ludziska, żarty i żarciska.
Mnie np. nieodmiennie śmieszy to, ze ludzie, którzy chwacko zarzucają chamstwo innym (przecież niekiedy słusznie) nie potrafią zobaczyć, że sami posługują się podobną konwencją (żartu, rozmowy, monologu). I to już im kompletnie nie wadzi. Dziwne, prawda?
Serio pasuje mi taką ozdóbka tylko z tej racji, że twoje urocze żarciki o przyrodzeniu Gesslerowej i waleniu konia uznałem za mało zabawne?
Też sądzę, że powinieneś poszukać na forum kolegów na swoim poziomie. Raczej nie powinno być z tym problemu.
Nie szukam kolegów w szczególności twojego burakowego pokroju, weź może oglądnij jakąś komedie bo ci żyłka pierdząca pęknie...
Moje oglądanie (bądź nieoglądanie) komedii nie mają tu nic do rzeczy. Tzn. w żaden sposób nie może wpłynąć na ocenę tego - nazwijmy elegancko - stylu, który prezentujesz. Chyba to oczywiste, prawda?
Oczywiste jest to, że jesteś strasznym burakiem, prawda? Nie trawię ludzi twojego pokroju co wszystko biorą na serio i nie znają się na żartach. Nie pisz do mnie więcej.
Nie, nie wszystko biorę "na serio"i (nie uwierzysz) lubię się pośmiać. Z zabawnych żartów. Czyli nie twoich. Chyba można?
Mogę nie pisać, przecież to proste, wystarczy, że przestaniesz odpowiadać, wątek sam padnie.
Ogólnie program jest spoko, wiadomo, jak wszystkich irytuje mnie zachowanie pani G, ale samo założenie jest spoko, wiadomo, wszystko jest pod publikę dla mas, rzucanie talerzami garnkami itp. Co najgorsze w tym programie jest to, że w niektórych restauracjach które odwiedza pani G są kucharze którzy nie mają zielonego pojęcia o gotowaniu, nie to o gotowaniu ale nie znają samych podstaw, produktów etc. etc. Wiem coś o tym, bo sam jestem kucharzem ale jak widzę takich "speców od kuchni" to normalnie mi się nóż kuchenny w kieszeni otwiera:P Nie wiem co jest gorsze brak wiedzy kucharzy czy ludzie którzy ich zatrudniają...
Mnie najbardziej rozpier... to że niektórzy zapraszają Gesslerową a w kuchni syf i malaria czy tak ciężko posprzątać wiedząc że złoży wizytę?