Czy ktoś z Was uczył się angielskiego oglądając sporo seriali w tym języku? Czy ktoś z Was był np. na sredniozaawansowanym poziomie i dzięki temu znacznie podniósł swoje umiejętnosci?
W moim przypadku to bardziej w drugą stronę było - oglądałem sporo seriali i przy okazji wyszło że nauczyłem się angielskiego. Problemem okazała się tylko kwestia mówienia, bo raczej nie rozmawiam do telewizora a tym bardziej po angielsku, no i ostatnie zajęcia/naukę angielskiego odbywałem jakieś 10 lat temu albo i więcej.
Z mówieniem to była kwestia wprawy i przełamania hmm... mentalnej bariery. O ile wprawę można zdobyć np. poprzez czytanie książek na głos to ten drugi element zdobywa się tylko w czasie konwersacji. Z tego co zauważyłem to sporo osób ma z tym kłopot.
W nowej pracy często muszę rozmawiać po angielsku z zagranicznymi kolegami - po paru konwersacjach już szło mi dużo lepiej a na wyjeździe zagranicznym radziłem sobie znakomicie.
Filmy, seriale, dokumenty - to wszystko bardzo pomaga podszlifować język, wiem na własnym przykładzie. Parę lat temu, jak byłam na średnio-zaawansowanym poziomie było ciężko z oglądaniem filmu bez lektora/napisów, większość kwestii była mówiona za szybko, ale z czasem to przeszło. Ogólnie polecam, metoda dobra.
Praktycznie każdy serial oglądam z angielskimi napisami. Nie dlatego, że nie rozumiem, a dlatego, że przy okazji ćwiczenia wymowy i rozumienia, ćwiczę również pisownię. Tak już się wyuczyłam, że nawet nie muszę w żaden sposób analizować wypowiedzi. Polski lektor i dubbing to dla mnie ostateczność, nie lubię i wolę słyszeć głosy aktorów. Pomijając kwestię seriali i filmów to jeszcze na naukę dobrze wpływają gry, artykuły i nawet zagraniczni Youtuberzy!
Znam chłopaka, który na początku lat 90-tych, (dzieciakiem był wtedy) oglądał codzienni po parę godzin bajki na Cartoon Network. Po angielsku. Potem poszedł do szkoły i się okazało, że on lepiej mówi po angielsku jak po polsku
Miałem indentycznie jak byłem mały sczyl to w polskim tv startowało angielskie cartoon network pomogło z fonetyką angielskiej wymowni tyle że ja bajtla najwiecej łyknołem za sprawą gier na konsole psx (o ile w strzelance można pominąć fabułe I walić po kneflach tak ja do dziś mam zamiłowanie do rpg a to są całe kilometry tekstu) jak mi włączyli w podstawówce angielski do programu miałe z górki
Mnie bardzo pomogło obejrzenie po raz drugi całego sezonu Breaking Bad, tym razem bez polskiego lektora i z angielskimi napisami. Zrobiłem niesamowite postępy! Naprawdę, sprawdźcie sami, ale potrzeba wielu godzin i cierpliwości. Niemniej będziecie bardzo zadowoleni ze swych postępów. Sam jestem w szoku jak mnie to "odblokowało" w rozumieniu nawet szybko i niezbyt wyraźnie wypowiadanych słów- tutaj słuchanie i rozumienie tego co mówi zwłaszcza Hank Schrader było wyzwaniem, ale i bardzo pomocne w nauce angielskiego "na co dzień", a nie tylko tak oficjalnie :)
Podobno nie ma czegos takiego jak talent do języka, ale ja wykazuje takie skłonnosci.
Pomimo iż mam 20 pare lat nie mialam nigdy ang w szkole/studiach..
Dwa podejscia do kursu ang. okazały się totalną klapą. Wypełnianie ćwiczen z gramatyki itd.
Uczylam się sama, ale wiele razy się zniechęcałam. Czytałam wiele opinii, że własnie oglądanie serialii/tv BARDZO pomogło, nawet bardziej niż nauka np. w szkole.
Chciałam zobaczyć jakie jest opinia tutaj. Ewentualnie nie ma co się oszukiwać i może jedyną metodą jest przysiąść z książką na setki godzin :)
Ja się dużo nauczyłem grając w Runescape, zajebista gra była ale ja za bardzo ulepszyli już i teraz jest do dupy nie polecam jej, stworzyli nawet wersje Runescape Oldscholl dla starych graczy a potem zaczęli ja znowu ulepszać na prośbę graczy.. bez sensu
oczywiście pomaga w rozwijaniu umiejętności rozumienia ze słuchu, i w pewnym stopniu poszerza słownictwo oraz zaznajamia z gramatyką, ale trzeba wziąć pod uwagę, że w przypadku większości produkcji dialogi nie są wymagające.
Zatem nie osiągniemy niesamowitego poziomu wyłącznie w oparciu o filmy i seriale. Ale niewątpliwie to dobry, i jednocześnie bardzo przyjemny początek. Na początku warto oglądać z angielskimi napisami, by z czasem i z nich zrezygnować.