29 minut temu
niestety znam tylko kilka szczegółów: młoda dziewczyna przeprowadza się (nie wiem z jakiego powodu) do nowego mieszkania, poznaje faceta i pod pretekstem kupna stołu czy innego mebla idzie z nim do jego mieszkania, tam zostaje zgwałcona. po wszystkim ucieka stamtąd w podartej bluzce z butami w ręku (widzi ją jakiś sąsiad, który później zeznaje w sądzie) dalej film skupia się chyba właśnie na rozprawie, nie ma wystarczających dowodów, gwałciciel prześladuje główną bohaterkę itp. pod koniec filmu adwokat dziewczyny żywiołowo przesłuchuje oskarżonego, aż ten w końcu wykrzykuje coś w stylu PRZECIEŻ WSZYSCY WIEMY, ŻE JAK DZIEWCZYNA MÓWI NIE, MYŚLI TAK. w ten sposób się pogrąża.
film był chyba z cyklu prawdziwe historie... może ktoś kojarzy?