Jest to odkop gdyż nikt nie odpisał. Jak w temacie:) Leciał kiedyś taki serial, który nie miał ciągłej fabuły, w każdym odcinku było coś innego. W pamięci mam tylko dwa odcinki: o facecie, który lunatykował i wychodził z domu, gdzie pod koniec zamienił się w lalkę i jego córka znalazla go w domku dla lalek :D Inny odcinek był o tym, że wojsko znalazło na pustyni jakby portal, takie okno do innego świata, po drugiej stornie był domek, jakaś laska chodziła i jeden wojskowy się w niej zakochał, po przejściu an drugą stronę ona go zjadła czy coś takiego, w stylu wampira :D Jak ktoś pamięta, bądź wie o czym mówie nie da znac. Ah jeszcze jedno, serial chyba leciał na rtl7 jeszcze wtedy dzisiaj tvn7 :)