Przypomniała mi się dzisiaj bajka sprzed paru lat. Pamiętam że była raczej dziwna xD
Google milczy :<
Pamiętam że bajka czerpała z jakiś orientalnych motywów, głównym bohaterem był mały
chłopiec , chyba syn cesarza. Pamiętam że zanim się urodził jego mama była w ciąży kilka
lat, nosząc go w łonie. Miał czarny warkocz, czerwone szarfy i złote krążki od których chyba
zależała jego moc. I jeszcze pamiętam jakieś walki ze zła królową, kobietę-białego lisa itp.
Będę wdzięczna za pomoc :)