Film "raczej nowy" cofają świadomość faceta w czasie żeby ocalił pasażerów pociągu przed terrorystą / bombą (?). Na końcu okazuje się że facet jest tak naprawdę "martwy" a raczej ledwo żywy a po ukończonej "misji" jego świadomość zostaje w ciele faceta "opętał" z braku lepszego porównania ;)
Jeśli ktoś kojarzy piszcie proszę, z góry dzięki :) :*
Gdybyś wiedział/a ile czasu zmarnowałam na zastanawianie się "co to był za film?" albo, którzy aktorzy w nim grali, żebym mogła może po nich go znaleźć, wiedział/a byś że owszem JEST ZA CO :D ;)
Nie było z tym kłopotu, pierwsze Twoje zdanie wszystko już dokładnie określiło.
Film charakterystyczny, i mimo to wielokrotnie tu na Forum szukany.
A tak na marginesie, wystarczy wpisać w Google frazę " pętla czasu pociąg " i już na drugim miejscu jest wyświetlona strona Filmwebu z tym filmem. ;)
Ale jak Wujek pisze, tu jest sporo specjalistów od wyszukiwania tytułów, więc to z mojej (naszej) strony naprawdę drobnostka.
Nie mniej miło mi że tak bardzo Cię to usatysfakcjonowało :)
Generalnie, to ludzie nie myślą, ups! zabrzmiało strasznie i zaraz będą gromy się ciskać, więc powiem, że ludzie nie zastanawiają się nad tym jak samemu coś znaleźć, tylko idą na łatwiznę i wpisują swoje bolączki...
Lenistwo waszym grzechem ;)
Wiele było tematów, gdzie ktoś pisał, że (jak całkiem niedawno):
"szukam filmu, kobieta oskarżona o zabójstwo męża na łódce, ucieka z więzienia i go szuka, chce się zemścić, pomóżcie proszę!"
a to wystarczy wpisać w wyszukiwarkę :
"kobieta oskarżona o zabójstwo męża na łodzi ucieka z więzienia szuka go film"
czy jak ktoś kumaty po angielsku :
"woman accused of killing husband boat prison escapes movie"
i kuźwa już pierwsza pozycja jest odpowiedzią!!!
No litości, ludziska!
P.S.
Słowa kluczowe, z grubsza co się dzieje, na koniec "film" lub "movie" i jedziecie, a odpowiedzi same wyskakują na tacy wujka gugla :)
Jak się nie uda na kilka sposobów, na forum nie znalezione, po dacie i aktorach też nie, to wtedy dopiero pisać taki lament!
Z góry dzięki i cześć.
Cięzko ci zaakceptować, że są tak leniwi ludzie, że nie chce im się szukać i wpisywać w googlach kilku zdań? Człowieku ja to jestem tak leniwy, że jakimś starym kijkiem od nart włączam komputer i monitor bo nie chce mi się z łóżka wstawać a co dopiero powiedzieć żebym musiał czegoś w googlach szukać.
Nie zje ba ni tylko po prostu leniwi. Jaranie mnie strasznie rozleniwia. A, że jaram od 20 lat to nic mi się nie chce.
Jak głupim trzeba być żeby zwykłe lenistwo uważać za objawy debilizmu ?. Jeszcze nie spotkałem osoby, która by rozumowała w ten sposób.
Miałem tu napisać, że jestem tak leniwy, że mnie się nie chce odpisywać na takie komentarze, ale byś się wtedy tego nie dowiedział, więc musiałem się zmusić do postukania w klawisze... na próżno.
Kup sobie program SPIKIT i nie będziesz musiał pisać. Nie myślisz chyba, że chciało by mi się stukać w klawiaturę.
Tak, jasne...
Do pisania program do pisania, do chodzenia wózek elektryczny do jeżdżenia, do spania gumowa lalka, bo jej głowa nie boli i można walić noc w noc jak w bęben, to wtedy musisz jeszcze tylko do jedzenia plastikowe dekoracje, by był komplet protez prawdziwych przedmiotów i zajęć!
Wspaniałe życie na... niby!
Pozazdrościć.
Mnie też się w głowie nie mieści jaką pustką niektórym "ludziom" wieje pod czapką...
Ale to nic nowego, on tu już pisał, że mu nic na kompie nie działa i cały filmweb ma "zablokowany" tak, że uwaga... może tylko posty pisać :D ale nic innego zrobić już nie może!
O screenie na dowód w ogóle nie było mowy.
No i gadaj z takim, a my mu na samym początku nawet chcieliśmy pomóc, no ale jak, no jak...?
Daj spokój, albo to debil do potęgi entej, albo zwykły filmwebowy trollewicz;) Poza tym on używa na kompie Avasta, a potem się dziwi, że mu połowa stron internetowych jak i komp nie działa... Malware, trojany, wirusy i inne robaki, ale nie po chu1 używać lepszego antywira, którego nie omieszkam dodać można ściągnąć z sieci z crackiem i nie trzeba płacić jakichś hajsów... Ja używam NOD32, tylko, że płatny, szwagier dał mi hasło z firmowego konta XD hehe
Też jestem leniwy, ale jak mam już wszystko zrobione, ugotowane, posprzątana etc etc, to mogę się lenić, inaczej nie usiedzę, bo wiem, że samo się nie zrobi...
Wiem o co chodzi, ja jestem leniwy, bo nie chcę się nigdy narobić przez jakiego debila czy bardziej prawdopodobne - liczba mnoga.
To jak chodzi o pracę, a dom to lubię robić coś od razu, to wtedy wiem, że się można lenić, bo wszystko już zrobione ;)
Nienawidzę jak ktoś jest leniwy i chce, żeby coś robić za niego!
Dokładnie, a w pracy zawsze daje z siebie 100%, ale przyjdę do domu i wiem, że muszę ugotować i inne pierdoły. Właśnie staram się odleniwić Ninę i nauczyć ją po sobie zmywać garnki na bieżąco, bo zawsze zostawia stosy naczyń i ja muszę robić to za nią(znaczy nie muszę, ale jak widzę taki zaje*any zlew to mam odruch wymiotny, poza tym jak gotuje muszę mieć czysto w kuchni), całkiem dobrze mi idzie:P
Ja nie muszę pracować. Dostałem w spadku niewielką firmę po ojcu i nie muszę nic robić. Mam od tego ludzi. Poza tym nie omawiamy tu lenistwa w życiowych sprawach tylko tego komputerowego.
W sumie nie tak znowu dawno to było, tylko może nie każdy przywiązuje wagę do takich rzeczy, ale u mnie na chacie to był przebój i baba mi się odgrażała, że jak mi się trafi "sytuacja" na dzbanie to mi tak z córą zrobią, ale jakoś im nie wyszło, albo też zapomniały...
Ale śmiechu było ;)
Oglądałem go ostatnio;) No ja nie mam z tym problemu, strasznie Ninę zaraziłem SF, od tej pory jak jesteśmy razem to mówi, że w życiu tyle sajfaj nie oglądała, ale bardzo jej się podobają, w szczególności te jak Ona to mówi "bez bolidów" hehe:P
Ps. Niezłą masz tą starą, ja to Ją bym dawno przez okno wyrzucił, strasznie nie lubię marudzenia a najbardziej nienawidzę tekstu typu "nudzi mi się" nosz kuwra, tylko głupi ludzie się nudzą, a mądrzy znajdą sobie zawsze coś do roboty:P
To bardziej było "nudzi mnie to" niż "nudzi mi się", ale to tylko dlatego, że temat jej nie podszedł... a i film był ciężki.
Jest cała masa filmów, przeważnie komedie i stare dobre polskie filmy, to oglądamy trzydziesty raz z rozdziawionymi dziobami i uśmiechem na twarzach razem ;p
My z Niną prujemy teraz seriale, Cobra Kai(polecam) i Orphan Black, dzisiaj też machniemy pewnie nowy serial Cloak and Dagger. Troszku mi się pobyt przedłużył:P
Przez jakieś ostatnie 2-3 lata starałem się oglądać przynajmniej jeden film dziennie, bo wcześniej niezbyt mi to szło, czasem nadrabiałem ze 2, 3, czy może nawet 4 słabe i przewijałem jak mi nerwów brakowało ;p ale teraz od wiosny tzn. jakoś od marca, to tak mnie życie dopadło, że nie mam czasu wcale a wcale i jak oglądam ze 2-3 filmy tygodniowo to wielkie święto i radość, więc sorry, ale na serial, takie marnotrawstwo czasu, nie mam wolnej przestrzeni w grafiku!
A w kolejce czeka drugi sezon Westworld, którego zbieram odcinki, ale nie mam kiedy obejrzeć :
Hehehe, wolę seriale, ale to mi się tak przestawiło hmmm z 2,3 lata temu. Po prostu są lepsze i tyle, bardziej rozrysowane postacie, rozbudowana fabuła, co tu dużo gadać;)
To prawda, w serialach jest więcej treści, ale tez nie we wszystkich. Muszą być od początku do końca dobrze prowadzone, bo jak są tylko zapchaj dziurami, to potem efekt mizerny...
Albo to sprzed kilkunastu minut:
http://www.filmweb.pl/forum/filmy/Szukam+filmu,3007396
W gugiel jedziesz:
"małżeństwo w domu nad jeziorem zniknięcie sąsiadki film"
i wynik na pierwszym miejscu... szkoda gadać.
Nie powiem, bo czasami nie da się nic znaleźć, kiedy się pamięta tylko jedną scenę lub charakterystyczny cytat czy opis sytuacji, to wtedy może być ciężko i wtedy się pyta, ale gdy poszukiwanie nie przyniosły skutku, a tu obserwuję jak większość wali bez wniku...