Szukam serialu o którym opowiadał mi kolega, ale nie pamięta tytułu.
Z treści pamięta tyle, że różni ludzie budzili się w tajemniczym hotelu w opuszczonym miasteczku, nie wiedzieli jak tam się znaleźli ani gdzie są. Nie znali nikogo i wszyscy (chyba oprócz portiera) pojawili się tam w taki sam sposób. Niektórzy dostawali jakieś zadania, że coś tam zyskają jak zabiją kogoś z grupy, ale się dogadali i w końcu udało im się wydostać z tego miasteczka (wcześniej nie mogli bo wokół niego było jakieś pole siłowe czy coś w tym stylu). Na koniec się okazało jednak, że dalej są uwięzieni, tym razem na jakiejś platformie po środku oceanu...
Jeśli ktoś z Was kojarzy co to mógł być za serial albo kto w nim grał, cokolwiek, to piszcie :)