Pamietam że grupka ludzi nocowała w jakieś jaskini a przed jaskinią czaiły się jakieś małpy
czy prymitywni ludzie. Jeden z nocujących jakiś facet wyszedł z jaskini chyba usłyszał jakies
hałasy. Potem juz nie pamiętam ale rano skapli się ze nie ma wszystkich i zaczeli szukać
znaleźli go martwego rozszarpanego przez jakieś zwierze
Wydaje mi sie ze był to jakis przygdowy serial albo film