Kiedy emitowała to ATV to było coś. Widzieliśmy autentyczne, mrożące krew w żyłach zmagania grupy wysportowanych ludzi z ulicy. W polskiej wersji słyszeliśmy głos nieocenionego lektora jakim był Augustyn Dobrzański (potem gdzieś przepadł). W polskiej wersji nie wiadomo czemu na zmagania dali tylko 40 minut (w wersji francuskiej była godzina, którą później przedłużyli do 75 minut. Nikt nie skacze do morza po pierwszą wskazówkę, którą Ojciec Fouras wrzucał do morza, jeśli zawodnik jej nie odgadł. Nie jest też pokazane, jak uwalniają więźniów. Felindra zagania tygrysy do klatek jeszcze przed otwarciem bramy, a hasła też są dość proste (w wersji oryginalnej zupełnie się nie mogłem połapać). Były świetne dyscypliny (w wersji polskiej większości z nich brakuje)i zdobywało się siedem kluczy a nie sześć. U nas brak też finałowej "złotej myśli". Idiotyzmem jest zapraszanie takich "gwiazd" jak Mariusz Pudzianowski, Krzysztof Skiba czy Katarzyna Cichopek. Ci "kapitanowie drużyny" zupełnie sobie nie radzą. Nieucharakteryzowany Janusz Weiss do oryginalnego Ojca Fouras się nie umywa, a Robert Gonera nie ma charyzmy Patrice'a. Katarzyna Glinka zaś nie jest ani Sophie, ani Valerie, ani Sondrine.

Jednym słowem: klapa.

Filmweb A. Gortych Spółka komandytowa
użytkownik usunięty
Shiloh

dziwnym nie jest

Shiloh

A wiesz może gdzie można znaleźć francuską wersję? To było MEGA! (polskiej wersji nie oglądałam, bo po 10 minutach stwierdziłam, że miażdży moją wizję z dzieciństwa). Bardzo chciałabym zobaczyć stare odcinki z lat '90. Uwielbiałam to jak Mac gyvera, czy Drużynę A... a ponieważ wracam do tych tytułów, do starego, francuskiego fortu też bym "zajrzała" :)

dee_deee

Dziś na YouTube znalazłem stare francuskie odcinki z rosyjskim lektorem. W tej chwili nie jestem w stanie podać linku, ale znaleźć łatwo.