Co się śmiejecie?! Ten program jest genialny - oparty (ponoć) na faktach, bardzo dobrze zagrany (zwłaszcza kiedy niby przypadkowa osoba pada na ziemię, bo coś tam jej zrobił duch, czy jakieś inne cholerstwo), no i przede wszystkim ma super-ekstra-mega hiper prowadzącego (niestety nie pamiętam jak się nazywa:/). Ta jego muszka potrafi doprowadzić do łez każdego:D Oczywiście, niech nikt nie bierze tej wypowiedzi na poważnie:P
A pamiętam, pamiętam... Chłopak wyszedł z domu i wrócił po jakimś czasie - ale postarzały jak osiemdziesięciolatek, kogoś laserem postrzeliło UFO w Indiach, Adolf Hitler żyje czy też dopiero niedawno umarł w Andach, ludzie kraby na dnie morza...
Świetna gazeta - lektura skuteczną szczepionką na panoszące się teraz w internecie kretyńskie teorie spiskowe o sfałszowanym lądowaniu na księżycu albo końcu świata w 2012.
kiedyś oglądałem ten program, ale facet mnie wkurzał bo żadnej sprawy którą pokazał nie dokończył,kończyło się tym że są na tropie pewnego wątku do pewnej sprawy.P:)
O i tu nie masz racji! W jednym z wczesnych odcinków był chłopaczek który "przywoływał" wodę. Potem okazało się zrobił wszystkich w konia i po prostu pryskał sikawką po suficie. Niestety później nie serwowano juz podobnie kabaretowych scenek, więc zrezygnowałem z oglądania.
Dokładnie - to było wnerwiające - żadnych konkretów... nie wiem, ile spraw sie wyjaśniło choćby w połowie...
Oglądałam to kiedyś, do pewnego moemtu, ale jak zaczęli robić powtórki sprzed kilku lat, to dałam sobie spokój.
Ja ogladam
ale faktycznie nie podchodze do tego za bardzo serio... jednak to co mowili o Teotihuacanie to prawda bo interesuje sie tym od jakiegos czasu wiec wiem takie rzeczy
O_O. ja ogladam, szczegulnie jak jest o objawieniach w brazylii albo w meksyku. ostatnio widzialem jak przez caly program maszynka jechala przez tunel w piramidzie i na koncu sie zatrzymala bo byla sciana. po prostu niesamowite. jak bede duzy to moze bede pracowal w oddziale 11.
Kiedyś jak byłem młodszy i jak oglądałęm Nie do wiary to wierzyłem we wszystko. Pamiętam do dziś jak o wampirach gadali to potem bałem się zasnąć :P. Teraz jednak trochę dorosłem (ale nie do końca) i uważam, że wszystko tam zmyślają. Przecież TVN jest nawet bogatą stacją to mogą sobie pojechać do takiej Brazyli czy gdzieś i kupić jakiś typków by opowiedzieli zmyślone historie :].
Jak dla mnie ten program to jedno wielkie nieporozumienie. Wszystko tam na poczekaniu wymyślone. Aż szkoda gadać.
Idea samego programu jest całkiem fajna, ale wkurza mnie w nim to , że prawie żadna z tych tajemniczych zagadek nigdy nie zostaje do końca wyjaśniona. Kończy się zazwyczaj na tym, że autorzy programu snują kilka wymyślonych, bardziej lub mniej prawdopodobnych hipotez i tyle. Nigdy nic nie jest wyjaśnione do końca i tak naprawdę wiemy tyle samo co na początku czyli nic.
Ja jako wielka fanka wszystkiego co jest związane z parapsychologią nie mogłabym opuścić tego programu :-) Niestety im dłużej go oglądałam tym bardziej zaczynał mi się nie podobać. Na początku w tym programie były jakieś ciekawe historie i fakty, niestety po czasie chyba zabrakło im pomysłów na kolejne odcinki. Szczytem było juz robienie dwuprogramowych odcinków!! Program stał się mało ciekawy.
NO tak a słuszeliście coś o gazecie pt. FaktorX tam też parapsychologia i podobne sprawy co w NIe dowiary.
Bo w końcu wszystko jest ulotne i ciężko jest potem cokolwiek sprawdzić, choć z drugiej strony wg mnie to nie były zwykłe pierdy. Była mowa o ludziach, co przyciągają metal, jedni twierdzili, że to magnetyzm inni, że lepka skóra (np. Randi), a później okazało się, że ani jedna ani druga hipoteza nie jest prawdziwa. Dlatego jest to zaliczane do zjawisk niewyjaśnionych, czyli paranormalnych. Wynika to z błędnego rozumienia praw fizyki.
Ja oglądałem, a przynajmniej zacząłem, ostatni odcinek (22.08 godz.0.40) o samospaleniu...Baardzo ciekawe to było, więć przerzuciłem się na "Z archiwum X", które juz jest bardzie wiarygodnie nagrane...gdyby ten "program" prowadziła Ewa drzyzga to by było ciekawsze na pewno, bo ona porozmawiałaby z kosmitami, a nie tylko pokazała fotomontaż...Pozdro;-)
I pamiętajcie:
ONI TU SĄ!!!!!!
No i zdjeli ten program z anteny
a szkoda lubiłem niektore odcinki
Człowiek lubi się bać mogli by coś więcej o kosmitach wykombinować
Cóż czekam aż wróci na antenę
Bardzo interesuje mnie tematyka poruszana w tym programie. Jednakże sposób przeprowadzania "analiz" woła o pomstę do nieba; dziwi mnie to, że najważniejsza komercyjna telewizja w tym kraju pozwala sobie na jawne oszukiwanie widza. A szkoda, bo rzeczywistość jest równie ciekawa co wymyślne wnioski postdanikenowców.
Kiedyś był fajny, ale od jakiś 2-3 lat to "odleciał" i to nieźle :) Takie mają tam tematy, że już Smrfy wydają się wiarygodniejsze.
Kiedyś był fajny, ale z czasem stał się robiony na siłę i nic z tego dobrego nie wyszło...
Czt nikt nie potrafi zakończyć emisji programów w odpowiednim momencie?!
mnie najbardziej rozbawiło jak w jednym z odcinków sam Trojanowski wiecznie powazny, puscił cyniczny uśmiech zapowiadając materiał o jakimś kolesiu, który twierdził ze wylądowalo u niego ufo przed domem :D
Jak miałem 14 lat to to oglądałem. Pamiętam, że przez ten program obawiałem się końca świata. Teraz jednak uważam Strefę 11 za kompletne bzdury z których nic nigdy nie wynika. Bajeczka dla dzieci :)
ja kiedys byłam "fanką" nie do wiary i zawsze to oglądałam ,ale rzeczywiście teraz zrobił sie głupii..i są głupie tematy :/
Dzisiaj o 23.35 TVN wyemituje ostatni odcinek "Nie do wiary".
Autorom zabrakło tematów, weny i..wyczerpała się cierpliwość widzów bo wszystko było niedopowiedziane i nie rozwiązane a Pan prowadzący idąc w zaparte wciąż twierdził że ekipa strefy 11 rozwiązuje kolejną zagadkę. ;)
Ale programu nigdy nie zapomnimy. ;D
Wspomnijmy teraz, że "Nie do Wiary" doczekał się zmartwychwstania na antenie Polsatu jako "Strefa Tajemnic", ale tam padł jeszcze szybciej.
Czy ktoś z Was może pamięta innego prowadzącego programu, niż pan Maciej Trojanowski? Wydaję mi się, że kiedyś, jak byłem młodszy, to program prowadził facet o dłuższych, ciemniejszych włosach i chyba także bez okularów. Po nim właśnie nastała era Trojanowskiego.
PS. Wiecie może co teraz u (obu) pan(ów)?
"Strefa tajemnic" ssała w porównaniu z "Nie do wiary". Program był świetny - najbardziej lubiłam historyje o duchach i chupacabrze. Potem wychodziłam w pole z nadzieją, że znajdę kręgi w zbożu. Albo czekałam aż w stawie pojawi się jakiś prehistoryczny zwierz, ale widziałam co najwyżej piżmaki. Potem chęć zobaczenia megalodona wyparło marzenie o znalezieniu zestrzelonego Messerschmitta. Ale sentyment pozostał. Myślę, że gdyby wznowili "Nie do wiary" oglądalność byłaby zadowalająca.
To faktycznie nie było już to samo.
Teraz czasem oglądając programy na TVNie wciąż od czasu do czasu się uśmiecham jak słyszę nutki z "Nie do wiary".
Tak naprawdę "Nie do wiary" zabił Kuba Wojewódzki. Kiedy jego program był na Polsacie krzyżował się z "Nie do wiary" i stanowił poważną konkurencję dla tej stacji. Gdy Wojewódzki przeniósł się do TVN, dla programu Trojanowskiego zabrakło miejsca. Powinni wznowić ten program.
http://www.zigzag.pl/jmte/TESLA_Zagubione_Wynalazki.htm
Czyli najpewniej pan Trojanowski teraz coś tłumaczy. Też fajnie, chociaż to nie to samo.
Pamiętam że w jednym odcinku jakiś jasnowidz przewidział Trojowskiemu że zostało mu tylko 11 lat życia. Pamięta ktoś w którym to było roku i czy rzeczywiście było to 11 lat?
Bardzo lubiłem ten program. Początkowo to faktycznie była kpina (facet wywołujący wodę... pamiętam, no comment), ale później trzymali wysoki poziom - wystarczy wspomnieć odcinki o kręgach zbożowych w Wylatowie, południowoamerykańskich Chupacabras, przekazach podprogowych czy egzorcyzmach. Sam Trojanowski był badaczem życia i twórczości Nikoli Tesli i "Nie do wiary" poświęciło tej postaci bodaj dwa odcinki. Do tych, co krytykują program - ja dowiedziałem się z niego sporo rzeczy, bo wiele z poruszanych historii miało konkretne naukowe podłoże. Poza tym, był to bodaj jedyny program w Polsce, który nie bał się poruszać tematyki ezoterycznej i paranormalnej. Wielka szkoda, że obecnie nic podobnego w naszej telewizji nie leci.
Ten odcinek o chłopcu wywołującym wodę był fajny, ale mnie też rozdrażnił jak go pierwszy raz oglądałem. Pierwszy odcinek pokazywał go jak dziecko przeklęte, a drugi - demaskujący go - pokazywał jak łatwo można widzom fałsz zasugerować. Ciekawy i odważny koncept muszę powiedzieć. :)
Mapinguari i działo orgonowe - to chyba były moje ulubione tematy.
Eh, dla mnie to były zwykłe pierdy. Takie historie można wyssać z palca na 5min przed programem i nie ma bata aby to zweryfikować.
Jakieś tajemnicze kręgi w zbożu, nawiedzone rudery i dzieciak mający władze na żywiołem wody :)
Ale można było sie trochę pośmiać. Program rozrywkowy w końcu :)
Jedyny sensowny odcinek był o jakimś polskim naukowcu, co to super wydajne amortyzatory projektował. Nawet w jakiejś gazecie był o tym artykuł. Potem sprawa ucichła.
Bo w końcu wszystko jest ulotne i ciężko jest potem cokolwiek sprawdzić, choć z drugiej strony wg mnie to nie były zwykłe pierdy. Była mowa o ludziach, co przyciągają metal, jedni twierdzili, że to magnetyzm inni, że lepka skóra (np. Randi), a później okazało się, że ani jedna ani druga hipoteza nie jest prawdziwa. Dlatego jest to zaliczane do zjawisk niewyjaśnionych, czyli paranormalnych. Wynika to z błędnego rozumienia praw fizyki.
Przepraszam że piszę w 2018r., gdy temat dawno upadł, ale przy okazji konkluzji nt. programu proszę o jakieś linki do odcinków. Niepodobna do nich dotrzeć teraz. Moim zdaniem program był świetny. Nie będę strugał nieustraszonego, gdy byłem łepkiem niektóre odcinki potrafiły wystraszyć. Różnica między horrorem a programem jest taka, że wiesz iż film to bajeczka, a w programie były wywiady, nagrania itd. co sprawiało, że wszystko było bardziej sugestywne. Myślę że seria miała pecha. Taki program znalazłby odbiorcę, szczególnie dziś. NDW było czymś nowym w telewizji, sposób przedstawienia był dość wiarygodny (mówię o odcinkach które kojarzę), także nie sposób było przejść obojętnie. Reakcje oglądających osób też były ciekawe: część fascynowało, część szczerze nie szanowało; ale było też sporo hejterów, którzy twardo nie wierzyli, bo bali się dopuścić do tego. Pamiętam, że NDW było elektryzującym przedsięwzięciem i wywoływało emocje - a to się liczy.
kiedys ogladalem czasami ale po latach moge rzec ze to byly bajki a ja wierzylem ze to wszystko na prawde sie wydarzy eh