"Basket Case" to film, który poleciłabym komuś, kto lubi obrzydliwe i dziwne horrory. Jest niskobudżetowy i fabularnie prosty, ale daje masę frajdy przy oglądaniu. Niski budżet efektów praktycznych i czasem nawet tragiczna gra aktorska tylko to potęguje. To nie tylko bardzo rozrywkowy, momentami rozkosznie odpychający, dziwny horror, ale także film interesujący pod względem psychologicznym i etycznym. Wrażliwych widzów może poruszyć dwójka głównych bohaterów, jeden ze względu na swoją tragiczną i potworną sytuację, drugi ze względu na swoje współczucie, które kłóci się z granicami jego własnych pragnień, a także ich związek ewoluujący w napięciu wraz z postępem filmu.