W "Plebanii" przypominał mi mocno Saula Goodmana z "Breaking Bad" Obaj grali sprytnych, ale tchórzliwych urzędników z tendencjami do działania wbrew prawu. Cały serial ( Plebania ) był - nawet na polskie warunki - przeciętny, ale kreacje Tracza i jego otoczenia oglądało się świetnie.
"Zabraniam wam ginąć jak idioci" "Różne rzeczy mogą pójść nie tak w czasie szturmu, ale smok był kroplą, która przegięła pałę goryczy" No po prostu nie dało się mu głosu lepiej dobrać. Bardzo chciałabym usłyszeć jak wypowiada kwestie Foltesta z książek Sapkowskiego.