Ani głosu, ani dykcji, ani błysku w oku, ani szaleństwa, ani mądrości... nic... Aktor musi coś mieć, to nie jest mechanik samochodowy - bezpłciowy, nudny i bezjajeczny. Aktor wchodzi i już powinno być światło, tajemnica, groteska - ale coś. A tu sorry - nie ma nic... Idealny aktor na te czasy - niewiele potrafi a tacy sa teraz w cenie.