Libański powstaniec i przywódca Hezbollahu, Imad Mughniyeh zwany "Duchem", przez ponad 20 lat gra na nosie swoim wrogom z CIA oraz Mossadu, pozostając nieuchwytnym.
Terroryści porywają francuski samolot pasażerski i wymuszają lądowanie na terytorium Ugandy. Za życie zakładników żądają uwolnienia palestyńskich bojowników więzionych przez Izrael.