Kiedy nieoczekiwany i bezwzględny przeciwnik atakuje niebezpiecznie blisko domu, Kara Zor-El, znana też jako Supergirl, niechętnie łączy siły z zaskakującym towarzyszem w pełnej przygód, międzygalaktycznej podróży w poszukiwaniu zemsty i sprawiedliwości.
Tonalny bajzel trzymający się na słowo honoru. Film horrendalnie brzydki, odpychający. To ma być letni blockbuster, który ma do zaoferowania Warner Bros?! Słabo, bardzo słabo.
Udany letni blockbuster kojarzysz z czymś co daje Ci lekką rozrywkę i po seansie chcesz ponownie przeżyć tę samą przygodę. Tutaj tego nie ma....
jak w tytule. A Lobo, z komiksowej postaci, de facto dla dorosłych (kto czytał komiksy to wie, co on odwalał) zostanie zdegradowany do meskego popychadła PG-13, "kopanego" przez "silną i niezależną" kobietę xD
Po tragicznym nowym Supermanie, szykuje się kolejny stolec i mieszanie w nim kolejnych bohaterów DC.