Najbardziej podobał mi w jednej z najlepszych przedwojennych komedii -"Zapomnianej melodii" kiedy śpiewał "Już nie zapomnę, nie bo teraz melodię pamiętam...." był poprostu rewelacyjy! Swoim ogromnym talentem komediowy potrafił też uratować każdy (nawet najsłabszy) film....
Moim ulubionym filmem z nim jest Ada!. Jedna z pierwszych scen - kiedy strofuje Adę mistrzostwo świata. Kolejne z nim w tym filmie również super. Zresztą chyba nie ma żadnej nieudanej sceny z udziałem pana Fertnera , bo w pozostałych filmach w których go widziałem jest równie mocny. :)
KOMIK WYSOKIEJ KLASY O KTÓRYCH NIKT JUŻ DZIŚ NIE PAMIĘTA -KIEDYŚ CHOCIAŻ W "STARYM KINIE" MOŻNA BYŁO ZOBACZYC BODO SMOSARSKĄ ANDRZEJEWSKĄ SIELAŃSKIEGO DYMSZĘ GRABOWSKIEGO ĆWIKLIŃSKĄ A DZIŚ POWTARZAJĄ STARE ODCINKI SERIALI -ZESZLIŚMY NA PSY
Jowialna, dobroduszna twarz tego aktora była ozdobą wielu polskich przedwojennych komedii. Związany z polskim kinem od zarania jego powstania. Jest to jednak już bardzo odległa historia.