Ameryka, XIX w. Liz wraz z mężem i dziećmi wiedzie spokojne życie wśród niewielkiej społeczności holenderskich osadników. Sielanka zostaje przerwana, kiedy do miasteczka przyjeżdża nowy pastor.
Dwaj przyjaciele otrzymują zlecenie odzyskania telefonu, który zawiera informacje kompromitujące jego wpływowego właściciela. Trop prowadzi ich do przedziwnego miasteczka i jego jeszcze dziwniejszych mieszkańców.
Murielle (Émilie Dequenne) leży na szpitalnym łóżku i błaga, aby jej dzieci zostały pochowane w Maroku. Medialne doniesienie sugerują, że jest potworem odpowiedzialnym za morderstwo swoich dzieci. W rozszerzonej retrospekcji kobieta opowiada optymistyczną historię, kiedy jako energiczna nauczycielka poślubia niedawno wykwalifikowanego marokańskiego lekarza Mounira (Tahar Rahim), który został adoptowany i wychowany przez bogatego, belgijskiego doktora André (Niels Arestrup). Kochający, ale zaborczy, starszy mężczyzna oferuje im zamieszkanie z nim, ingerując w ich życie coraz bardziej, gdy nawet towarzyszy im podczas miesiąca miodowego oraz konsekwentnie spełnia każdą ich prośbę. Murielle dusi się i traci ducha, kiedy rodzi jedno dziecko po drugim, a Mounir oczekuje, że będzie gotować, sprzątać, dbać o dzieci, a także będzie piękną żoną, dostępną w każdej chwili, kiedy tylko on zechce. Jest zobowiązany wobec Andre i oczekuje, że ona również taka będzie...