Przedmieścia Los Angeles. Kraniec świata. Bez samochodu nie sposób dotrzeć do centrum. Ale auto Izzy jest popsute. Dziewczyna budzi się w obcym łóżku obok mężczyzny, którego twarzy ani imienia nie pamięta. Ma kaca i poplamiony uniform sugerujący, że poprzednią noc spędziła jako barmanka. Może byłby to poranek jak wiele innych, gdyby Izzy nie odkryła, że jej były chłopak wyprawia dziś imprezę zaręczynową. Stara miłość nie rdzewieje, a zazdrość zaczyna dawać o sobie znać. Wkurzona Izzy postanawia przedrzeć się przez Miasto Aniołów (choćby na piechotę) i wkroczyć z butami do raju, z którego została wyrzucona. Brakuje jej spokoju, który dawał jej związek.
Kevin wygrywa fortunę na loterii. Kiedy okazuje się, że nagrodę może odebrać dopiero po weekendzie, postanawia zachować ten fakt w tajemnicy przed znajomymi.
Co może się dziać, gdy rodzina spotyka się na rodzinnych świętach pierwszych od 4 lat ? Nic dobrego. Życie każdego z szóstki rodzeństwa zmieniło się. Wcześniejsze spory zaogniają się, a na jaw wychodzą sprawy, które już dawno powinny zostać wyjaśnione. Wspaniała historia o tym, że rodzina to bezcenny skarb, choć ciężko z nią wytrzymać.