Nazwisko, nazwiskiem, niestety aktorki z niej nie będzie. Zero wczucia w rolę. Grała sztucznie i lepiej jej szło recytowanie komunistycznego wierszyka niż cała gra. Oby jej postać nie przeważyła na Oscarze...
Nominacja do Orłów 2018 w kategorii najlepszej drugoplanowej roli kobiecej i odkrycia roku to jakiś nieśmieszny żart czy wyśrubowany do skali możliwości nepotyzm?