Aktor może nie wybitny, ale wzrok przyciągał i w sumie nadal ma tę charyzmę, która wyróżnia go spośród wielu tzw szarych, aktorskich twarzy. Pamiętam go chyba najbardziej z "Żołnierzy kosmosu"
Trzech znanych hollywoodzkich aktorów słynących z urody i uchodzących za amantów urodziło się tego samego dnia i miesiąca: Brad Pitt, Ray Liotta, Casper Van Dien.
W porzo koleś, szkoda tylko, że znakomita większość filmów z jego udziałem to gniotki. Z chęcią zobaczyłbym go w roli któregoś z komiksowych super-herosów.
Ten facet to porażka, grał w większej liczbie "filmów" niż co niektórzy znakomici aktorzy a talentu to ma tyle co kot napłakał. Ilość nie równa się jakość