...powoli zaczynam zauważać ze on jest słabym aktorem. Albo zaczyna nim być. Zawsze gra tak samo, a od genialnego Mechanika(trzeba przyznać- wykazał się ogromnym zaangażowaniem i poświeceniem dla tej roli) gra juz w niezbyt ambitnych filmach gdzie się w zasadzie tylko wydziera. Zero emocji, zero gry twarzą. Czasami wydaje mi sie ze drzewo by lepiej odzwierciedliło emocje...Moze pisze tak daltego ze 3 ostatnie filmy które z nich oglądałem to hoolywoodzkie produkcje nie wymagające zbyt wiele umiejętności aktorskich(obydwa batmany i terminator) ale coś jest na rzeczy. Mam nadzieje ze nie w Public Enemies zagra lepiej i przestanie grać jak kłoda.
Jest przeciętnym aktorem, ale role dopiero bardzo dobrze, tak, że do niego pasują, a po za tym gra w ciekawych filmach, więc wydaje mi się, że popularność zasłużona. Po za tym miał bardzo dobre role w: American Psycho (choć film słaby), Prestiż i Mechanik.
owszem, gra w ciekawych filmach, ale to troche mało...a co American Psycho- nie wyobrażam sobie zeby ktos inny zagrał tak dobrze tę role. po prostu do niej pasował(w zasadzie to wątpliwy komplement ;)
Moim zdaniem powinien grać złych ludzi niż dobrych. Granie złych postaci lepiej mu pasuje niż granie dobrych(no poza batmanem).
Mam nadzieje, że zagra kogoś złego w następnych filmach.
Aktorem przeciętnym ??? Widzieliście może Dark Knight lub Terminatora ??? Przecież gra rewelacyjnie. Nic dziwnego, że jest brany pod uwage do każdego nowego filmu z akcją. Czytałem gdzieś w necie, że nie ma problemu żadnego z znalezieniem się w nowej produkcji czy martwieniem castingami do danych ról, postaci, bo po samym nazwisku już ma praktycznie role. Raz się wypowiadł on i jakiś znajomy, że problem to On ma gdy wybierać daną produkcje, która mu się naardziej podoba :) i tu lekki śmiech był w wywiadzie czy podcaście...
W sumie to nazwisko jego już jest znany w hollywood...
drogie dziecko...wracaj bawić sie klockami czy oglądać n-tą część harrego pottera. dark knight czy terminator to jego najsłabsze role, on tak pokrzykuje a nie gra, poza tym branie pod uwage do kazdego filmu z akcja nie jest dowodem na to ze ktos jest aktorsko dobry(zazwyczaj wręcz przeciwnie) poza tym ktos taki raczej nie chodzi na castingi ponieważ jest juz dobrze znany reżyserom, którzy znaja jego umiejętności. a bale jest znany od Imperium Słońca którego jak sądze głupie dziecko nie oglądało co? powinni wprowadzić jakiś limit wiekowy na filmwebie...
Może przykłady z Terminatorem i Batmanami nie są zbyt trafione, ale chociażby rola w "Prestiżu" świadczy o kunszcie Bale'a, a nie był to wcale film akcji. Świetnie zagrana postać. A w Terminatorze również podobał mi się sposób, w jaki wcielił się w Connora, wystarczy porównać z Connorem z "Buntu maszyn" (bleeech).
jeśli uważasz, że od kilku lat się stacza i jest słabym aktorem, a jego twarz nie wyraża już emocji, to obejrzyj sobie "Ciężkie czasy". Owszem, film ma 3-4 lat, ale jest bardzo dobry i zalicza się do ról sprzed 'kilku lat'. zagrał tam niesamowicie, cały film jest niesamowity, a nawet jeśli będziesz uwazał, że nie to i tak powiesz, że Bale świetnie tam zagral, kazdy to mowi i pisze, nawet ludzie którym sie nie podobał ten film. Jedno muszę przyznac, w "Mrocznym Rycerzu" mógł zagrać lepiej, przyćmij go Heath Ledger, a na Batmana nie zwraca się uwagi... Szkoda, bo aktor świetny, więc nie wiem czyja to wina. Muszę obejrzeć jeszcze "Mechanika" :).
harsh time to byl dla mnie dziwny film, miałem mieszane uczucia, ale fakt faktem- najlepiej gra psycholi:D
Moim zdaniem jest to świetny aktor jedynie w czym zagrał słabo to w Dark Knight ale to pewnie dlatego mam takie odczucie bo poprostu Heath zmiażdżył całom publike ;) w Terminatorze zagrał solidnie ale bez żadnych rewelacji. Jestem bardzo ciekawy jak wypadnie Bale vs Depp !
Christian jest jednym z lepszych aktorow ! Podoba mi sie w każdej roli ... To jest facet ktory odrodził Batmana ! Może wydawać sie że gra jak kłoda ale tego od niego wymaga scenariusz . American Psycho i role Christiana jest genialna to samo Mechanik .
Tu nie chodzi o to że Bale słabo gra (bo to że potrafi naprawde dobrze grac udowodnił kilka razy) tylko o to, że przyjmuje mniej wymagajace role. Trudno się spodziewac by powiedzmy w TDK miał jakas wielce rozbudowana mimike, byl charyzmatyczny jak Joker i nie grał jedna mina. Role sa dretwe, a nie Bale. Zreszta nie mozna nazywac go slabym aktorem bo mino nawet ze gra jedna mina nie mozna mu zarzucic tego ze jest sztuczny, niewiarygodny, nienaturalny.. slaba to jest Megan Fox czy ktos w tym stylu. A to ze gra tak samo coz to mozna powiedziec o wiekszosci wspanialych, wielkich aktorow. Poprostu trzeba odroznic zla gre aktorska od zlej roli. Po Public Enemies tez nie spodziewałabym sie jakies wielkiej przemiany bo to wkoncu rola policjanta.. czyli w wiekszosci filmow to postacie malo charyzmatyczne i nudne, dodatkowo Depp ktory jak zwykle przycmi innych. Ja czekam az przymnie kolejna role jakies psychola bo w tym wypada najlepiej.
on jest słabym aktorem, z każdej nawet mało wymagającej roli mozna wykrzesać coś więcej, w końcu gra głowne role. co do batmana- tam w zasadzie nie było co grać. to film akcji. mu się zdarza po prostu grać w dobrych filmach. a, i juz wiem dlaczego gra psycholi- bo po prostu psychol po którym nie widać większych emocji bardziej nas przeraża, tak mi się przynajmniej wydaje. ale do nicholsona w lśnieniu mu daleko ;}
Ja tu wystąpię jednak w obronie Bale'a. Owszem, w ostanich swoich filmowych hitach nie błysnął... ale jak może błysnąć jako Batman, który biega w sztywnych majtkach i jedyne co robi to jakieś cudaczne akrobacje? :) W roli Connora też tak naprawdę niewiele mógł zrobić, wbrew pozorom w całym filmie nie było go za dużo - na początku kilka luźnych scen a potem pod koniec znowu tylko i wyłącznie efekciarskie sceny walki, karabiny maszynowe, dużo krzyków, wybuchów itp. Raczej marne pole do popisu :) Ale na pewno nie mogę powiedzieć, że Bale jest słabym aktorem bo ma w swoim dorobku kilka perełek. I nie zgodzę się z Tobą, że gra psycholi bo nie widać po nim żadnych emocji - obejrzyj sobie już wielokrotnie przytaczane American Psycho albo Mechanika (i nie, nie tylko dlatego, że schudł tam ponad 30 kilo) - jeśli po tych dwóch filmach stwierdzisz, że jest kiepskim aktorem i nie potrafi ukazać targających jego bohaterem emocji to naprawdę się zdziwię :)
no dokladnie albo czy w ciezkich czasach byl psycholem po ktorym nie bylo widac emocji? nie powiedzialabym...
w american psycho był genialny właśnie dlatego ze nie widac było zadnych emocji. w mechaniku w zasadzie nie musiał grać- sam jego wyglad byl dostatecznie przerazający(tez bylem pod wrazeniem jego metamorfozy) harsh time nie oceniam bo film byl dla mnie dziwny. bale moglby wziazc w końcu jakas wymagająca role, wtedy to pogadamy o jego umiejetnosciach...na trafia na dobre filmy...ale najlepiej to on gral chyba jako dziecko w imperium slonca...
Co do Ciezkich czasów- co z tego ze film byl dziwny? Jesli film jest "dziwny"(o co kolwiek chodzi) nie widac gry aktorskiej? Widac i Bale idealnie pokazał emocje, agresje itd Rowniez nie wiem dlaczego w American Psycho nie widziales/as zadnych emocji.. a chociazby scena gdy bodajze wyznaje swoje winy przez telefon? Tam nie ma emocji? Coz ja chyba w takim razie znam inna definicje tego slowa..
Eno teraz chyba żartujesz? :) w american psycho nie było żadnych emocji? weźmy choćby moment przytoczony przez SpruteMajty (bardzo ładny nick swoją drogą ;)) spowiedzi bohatera przez telefon- nie przypominam sobie żeby siedział tam z kamienną twarzą i recytował swoje grzeszki, wręcz przeciwnie, ta scena była dla mnie tak naładowana szaleńczymi emocjami, że aż się zmęczyłam :) w całym filmie zresztą przeplatają się sceny, w których Bale (a właściwie Bateman) stara się zachować kamienną twarz i udawać, że nic o niczym nie wie, ze scenami, w których może dać upust swoim obłąkanym myślom i robi to naprawdę perfekcyjnie.
Nie jestem jakąś ogromną fanką Bale'a ale mimo wszystko uważam, że stworzył kilka kreacji, których sporo hollywoodzkich aktorów mogłoby mu zazdrościć i zupełne przekreślanie go za role Batmana czy Connora jest trochę niesprawiedliwe.
a skoro już o psycholach mowa to fakt faktem, Nicholson w Lśnieniu nie ma sobie równych :)
Dla mnie Bale jest naprawdę przeciętny. To że ostatnie jego filmy to super produkcje i filmy akcji nie ma żadnego znaczenia, i niezgodze się że nie mógł się w nich wykazać...powiem więcej w Terminatorze i Batmanie miał bardzo duże pole do popisu.
Zarówno John Connor jak i Batman to postacie które są niezwykle złożone i posiadają niesamowitą historię...niestety Bale uśmiercił obydwu...
Co do ról psycholi...pewnie nikt się ze mną nie zgodzi, ale według mnie łatwiej grać wariata ;)
"Zarówno John Connor jak i Batman to postacie które są niezwykle złożone i posiadają niesamowitą historię...niestety Bale uśmiercił obydwu... "
A nie sadzisz ze to wina scenarzysty a nie aktora? No bo na Boga co on miał zagrac w TDK jak 80% jego scen było w kostiumie Batmana? Terminatora nie ogladalam ale zakladam ze film nastawiony byl na efekty specjalne a nie zlozona psychike bohatera ktora ew. mogl przekazac Bale...
którego Batmana masz na myśli? pierwszy film Nolana dla wielu wskrzesił na nowo Batmana, na takiego Batmana czekali, między innymi dzięki temu jak grał Bale.
TDK to już inna historia, trudno powiedzieć jaki wpływ miała śmierć Ledgera, ale na pewno miała i nie da się zaprzeczyć, że to był JEGO film, a Bale jako Batman nie za wiele miał do zaoferowania i pokazania.
Nie wiem czy dla Ciebie Bale uśmiercił Batmana czy poprostu wolisz wizję Burtona - a są to dwie różne rzeczy...
Co do Connora - może Twoje oczekiwania były inne a może to był błąd reżysera że nie potrafił "dać" nam Connora, może lepiej gdyby przez większość filmu to był głos w eterze, a nie "jeden z bohaterów", no właśnie ten film nie miał jednego bohatera i przez to wypadło wszystko trochę nie tak.
Dla mnie Bale był takim Conorem jak trzeba: charyzmatycznym, pełnym watpliwości by pogodzić to co wie od matki o sobie, swoim ojcu o tym co się stanie, jednoczesnie wierzącym w to co robi. To że scenariusz nie poradził sobie z tym jak przedstawić nam "mityczną" postać wielkiego wojownika to nie wina Bale, można go nie lubić, ale bądźmy sprawiedliwi nie on to spieprzył...
Trudno powiedzieć czy role psycholi są łatwiejsze, na pewno łatwiej zwrócić uwagę widza grając psychola niż dobrego i nudnego człowieka, ale jeśli ktoś nie potrafi grać to nawet "łatwiejszy" psychol będzie tylko groteskowy...
powtarzam sie- grając batmana nie miał sie gdzie wykazać, tak samo jako connor. ale bale chyba umie czytać? jak można było zagrać w filmie którego scenariusz woła o pomste do nieba(mam na mysli terminatora) tak czy siak- bale zazwyczaj gra postacie nie wyrażające zbyt dużo emocji. cały czas na ściągniętą twarz, zero jakiegoś grymasu, "błysku w oczach" cokolwiek. wielcy aktorzy(chociażby wspomniany juz przeze mnie nicholson) potrafią jednym spojrzeniem, jednym gestem, wyrazem twarzy zwalić widza z nóg. bale na 100 % tego nie ma...
Czytac napewno potrafi.. jak i liczyc.. Czasem dobrze jest zagrac w kilku superprodukcjach, zarobic troche grosze, byc ustawionym do konca zycia i pozniej przyjmowac role ktore sie chce a nie byle przyjac bo rodzine trzeba z czegos utrzymac (bo przeciez za poprzednie swoje role milionów nie otrzymywał, a z tego co czytałam to nawet licytowano mu dom). Co do tego braku emocji.. to juz pisałam gdzies w innym watku chyba- my naprawde ogladalismy chyba inne filmy bo w chociazby w Ciezkich Czasach czy American Psycho emocje sa..
Ps. czy naprawde chociazby tutaj nie widzisz emocji? http://www.youtube.com/watch?v=5yflWuv8n6E&feature=fvsr
wiesz- artysta to dziwka, ale jednak mógłby sie jednak troche bardziej szanować. poza tym on raczej tłucze swoją rodzine niz się o nią troszczy ;p sądze ze kasy po batmanie napewno mu nie brak. no jakies emocje on tam wyraża, widac oczywiście różnice, w końcu wcześniej przez cały film miał kamienną twarz(oczywscie tak miało i powinno być, tego się nie czepiam) moim zdaniem on gra zawsze tak samo. koncząc juz tą rozmowe- moim zdaniem jest przecietnym aktorem, chociaż mam do niego duzy szacunek za zaangażowanie(mechanik) no i ogólnie za to ze wystąpił w naprawde świetnych filmach. mimo to nie stworzy on nigdy niepotwarzalnej kreacji(no moze american psycho, w zasadzie nikt inny mi tam nie pasuje prócz bale'a)
...poza tym on raczej tłucze swoją rodzine niz się o nią troszczy ;p ...
na jakiej podstawie to stwierdzasz,?
nie sądzisz że w tym momencie jesteś zwykłym oszczercą
nie musisz go lubić ani jego sposobu gry, ale takie teksty są żałosne :/
:D Łatwo mówic.. ale mało kto by zrezygnował z oferty stania sie milionerem po kilku tygodniach, miesiacach pracy (Zwłaszcza nie przesadzajmy- Batman to jak na swoj gatunek to całkiem dobry film) gdy wczesniej zarabiało sie grosze. Duzo lepsi aktorzy ze znacznie bardziej znaczacymi nazwiskami wystepowali w wielkich chłamach... Łatwo dobierac role jak Johnny Depp czy DiCaprio gdy za kazdą dostaje się kilka, kilkanascie milionów, gorzej jeśli jest to pare tysiecy.
Ekhm nie miał przez cały film kamiennej twarzy.. youtube chętnie ci zapewne to pokarze..
PS. Czytaj mniej pudelka.. bije rodzine tak samo jak jest uzalezniony od sterydów- baa.. mechanik, opracja swit czy teraz the fighter - te miesnie mowia same za siebie
zacznijmy od tego że scenariusz do Batman Begins dał mu spore możliwości, gdyż kreował właśnie postać Batmana, dla mnie i wielu innych Bale się sprawdził, co do TDK dowcip polega na tym że Bale podpisał umowę z wytwórnią na trzy części, nie wiedząc jaki będzie 2 i 3 film.
Ale załóżmy że nie był uwiązany umową, uważasz że powinien odmówić pracy z Nolanem, z reżyserem z którym ma pracować po raz trzeci na dodatek przy kontynuacji jednego z filmów, nawet jeśli widzi że w TDK nie wybije się swoją rolą to czy warto odmówić i z jakiego powodu, może on lubi pracować z Nolanem i robiłby to nawet gdyby miał się pojawić tylko w epizodzie.
czy przynosi ujmę aktorowi,że chce grać?
czy przynosi ujmę aktorowi,że bierze za to pieniądze?
moim zdaniem nie - po prostu jedni aktorzy mają więcej szczęścia i mogą "swobodnie" kierować swoją karierą, co jednak nie znaczy że zawsze dokonują dobrych wyborów.
piszesz że Bale nie wyraża emocji - ja odbieram go inaczej, ja widzę ten błysk w oku, burzę różnych nastrojów jego bohatera które przechodzą przez jego twarz, siłę i charyzmę z postawy, głosu, spojrzenia - ja to widze i czuję, tak samo jak wiele innych osób, także reżyserzy czy producenci skoro chcą właśnie jego...
może Bale nie jest tak doskonałym aktorem jak Nicholson, ale potrafi przekazać mi więcej z postaci która gra niż Jack... Ja wolę odczuwać emocje postaci grających w filmie niż tylko je "widzieć" na czyjejś twarzy, i dlatego lubię Bale, dlatego lubię Eastwooda i innych którzy mi dają to czego potrzebuję, za mistrza uważam Marlona Brando,
a Nicholsona nie lubię mimo to szanuję i doceniam jego talent, mimo że kilka jego kreacji nawet mi się podobało - to nie lubię go, ale to nie jest powód by szkalować ... zgadzasz się :P
Również moim zdaniem Bale to bardzo dobry aktor. Uważam, że genialnie zagrał emocje choćby w Equilibrium, gdzie jego rozmowy z Mary to pod względem napięcia emocjonalnego jedne z moich ulubionych scen w ogóle ;)
odpowiada mi jego gra aktorska, kiedy to niemal tylko spojrzeniem jest w stanie przekazać widzowi uczucia kreowanego przez siebie bohatera - moim zdaniem to zaleta :)