Zszokował mnie swoją zmianą w "Mechaniku". Potem, oglądając "Batmana" nigdy bym nie przypuszczała, że to ten sam aktor. Wielki szacun, że tak potrafił dostosować się do roli!
a na mnie to nie robi żadnego wrażenia, taką ma pracę i tyle...jak to powiedział Jacek Braciak: "aktor jest od grania, jak dupa od srania"
Ok, Twoje zdanie.
Mnie osobiście w jakiś sposób to zaimponowało. Rozumiem charakteryzacja, zmiana koloru włosów itd. Ale tak schudnąć? To musiało wymagać dużych wyrzeczeń i niezłego poświęcenia. W "Mechaniku" naprawdę wyglądał paskudnie, jak anorektyk. Przypuszczam, że nie każdy aktor byłby zdolny do takiego poświęcenia dla roli.