Podczas oglądania "Red Eye" był tak przerażający, że miałam ciarki, ale jednocześnie było w nim coś co sprawiało, że nie dało się go nie polubić. Oglądając "Incepcję" nie zrobił na mnie wrażenia, może miał po prostu za małe pole do popisu...
Myślę, że jest poważnym kandydatem do zostania moim ulubionym aktorem. :D...
Zastanawiające jest to, że choć Cillian nie należy do przystojniaków, w zależności od roli raz go uwielbiam i rozpływam się nad nim, a raz nie wiem co mi się w nim podoba. W niektórych filmach wprost emanuje czystym i nienachalnym pięknem. W innych wygląda wręcz szkaradnie - te zapadnięte oczy, mocno zarysowana szczęka...
więcej