David LynchI

David Keith Lynch

8,7
12 382 oceny pracy reżysera
powrót do forum osoby David Lynch

żałosne, ŻAŁOSNE, zwłaszcza ten pierwszy filmik gdzie siedem razy (czy ileś-tam) powtarza sie ta sama sekwencja obrazków o wymiotujących ludzikach. Tragedia. Ten gość chyba jako cel istnienia obrał sobie torturowanie widza swoimi wypocinami. Jasne, możecie mi teraz wmawiać, że jestem ignorantką i się nieznam, a co mi tam, może i się nieznam ale wiem co mi się podoba

użytkownik usunięty
marta_kosinska

David Lynch tworzy dla widzów wytrawnych,inteligentnych,bystrych i doswiadczonych.Trzeba troche znac zycie i ludzi zeby zrozumiec to co chce przekazac.Jego filmów nie mozna ogladac gapiac sie bezmyslnie w ekran.I nie gadaj ze jego twórczosc to wypociny jesli jej nie rozumiesz.Lepiej idz na stragan sprzedawac pietruszke.

marta kosinska nie obrazala Ciebie, tak jak Ty ją, swoją odpowiedzią. Ja uwielbiam Lyncha, ale każdy ma prawo do swojego zdania i trzeba je uszanować, czego Ty niestety nie potrafisz.

Uwielbiam Lynch'a, ale nie uważam żeby było to pozwolenie na obrażanie innych. Czy miarą inteligencji człowieka jest jego stosunek do Lynch'a? Dopiero z taką opinią trzeba się wybrać na stragan...

użytkownik usunięty

Po pierwsze troche wiecej szacunku dla ludzi sprzedajacych piertuszke, niewiem w czym uważasz się za lepszego od nich, po drugie, nie opowiadaj mi tutaj ze miarą inteligencji jest katowanie sie filmami lyncha, siedzenie w pubie w czerwonym szalu i kaszkiecie i snucie wywodów i dociekań na temat jakiś gniotów. Po trzecie, w filmach lyncha nie chodzi o to żeby je ZROZUMIEC, każdy rozumie je po swojemu bo mają działac bezposrednio na strefę doznań estetycznych człowieka. Na mnie działają przygnębiająco to i ich nei lubię. A co do ciebie, to trochę szacunku dla innych! Przedstaw własne zdanie a nie obrzucaj innych błotem, panie leper

użytkownik usunięty
marta_kosinska

Wydaje mi sie że masz racje,jestes ignorantką i z dobrym kinem miałaś niewielką styczność.A to że w ten sposub odebrałaś ten film świadczy tylko o twoim małym ilorazie inteligencji!!Mam prośbe nie oglądaj więcej filmów Lyncha!!!Chcesz pogadać na ten temat 604525955.

owszem. nazywamy Cię ignorantką i mówimy, że się nie znasz.

mihal

poza tym, film, o którym mówisz - 'Six Men Getting Sick (Six Times)' był debiutem Lynch'a. więc więcej wyrozumiałości.

marta_kosinska

Filmy Lyncha w większości są dziwne (np. Zagubiona autostrada). Ci , którzy oczekują po jego filmach normalności mogą jedynie obejrzeć Prostą historię.

marta_kosinska

Zgodze sie z reszta, lepiej idź na stragan :P:P. Nie znasz się na Lynchu i tyle, lepsze by były dla ciebie telenowele, bo przecież one są takie piękne... ;) (choć jak najbardziej szanuje twoje zdanie, bo w jednym masz racje, w tym że wesz co ci sie podoba), ale napisałaś "wypociny", a nakręcenie tego filmu to dokładnie były wypociny i wiele godzin ciężkiej pracy lyncha (powinnaś to uszanować) (chłop się starał) hihihi :P:P

marta_kosinska

słuchaj, nikt nie powinien cię pojeżdżać za to że nie zrozumiałaś przesłania zawartego w danym obrazie. Nie od dziś wiadomo, że Lynch nie tworzy łatwych, lekkich i przyjemnych sielanek a trudne i nierzadko ziejące grozą obrazy. Mam tylko nadzieję że cię to nie zrazi do Mistrza Lyncha !!!

użytkownik usunięty
marta_kosinska

Może koleżanka by napisała co jej się podoba.Stawiam na hiciory pokroju American Pie... Przy nich na prawdę może zrobić się niedobrze;)
A że Twoim tępym rozumkiem nazywasz to "wypocinami" no cóż... weż do ręki kamerę, nakręć coś lepszego i prześlij nam wszystkim swoją pracę to wtedy pogadamy! Jeśli chcesz zrozumieć filmy Davida Lyncha to podczas ich oglądania nie bój się myśleć - to nie boli - a nie tępo patrz w ekran. Z tego właśnie bierze się niezrozumienie i wygadywanie steku bzdur, że wszystko jest bez sensu i nic tylko sex i przemoc.

Ja za kultowy film i jeden z najlepszych uważam "Podziemny Krąg" (jakiekolwiek podejrzenia w stosunku do mnie że lubię 'American Pie' są nietrafione i żenujące do bólu) i powiem jedno (może to dlatego że trzeba na siłę interpretować filmy Lyncha tak jak niektóre 'kawały' Mumio) że np. Zagubiona Autostrada to po prostu nuda (przysięgam że w połowie filmu już nie mogłem wytrzymać, nic mnie przy nim nie trzymało... początek był znośny).. Co do fanów Lyncha to przypominają mi zwolenników LPR co by zabili dla Giertycha (np. Wierzejski... to ta sama mentalność), albo Toma Cruisa ze swoją niezdrową fascynacją kościołem scjentologicznym. Jak ktoś napisał: polecam założenie sekty albo zarejestrowanie kościoła w którym Lynch jest bogiem. Biorąc ten cytat:"weż do ręki kamerę, nakręć coś lepszego i prześlij nam wszystkim swoją pracę to wtedy pogadamy"... Naprawdę uważasz że żeby móc stwierdzić ze disco polo to kicz trzeba umieć robić muzykę? A już całkowicie śmieszne jest to że filmów Lyncha nie można rozumieć. Sam Lynch twierdzi że każdy może zinterpretować jego film na swój sposób. A najbardzie śmieszy to że 'fanatycy' (nie 'fani') Lyncha twierdzą że jak ktoś nie chce interpretować jego filmu to tego filmu 'nie rozumie' i jest głupi. Tak jest i koniec. Po prosy każda inteligentna osoba MUSI lubić Lyncha i nie ma wyjścia bo jak go nie lubi to znaczy że ma braki w umyśle... co może bardziej żenować o takiego myślenia?? Aha jeszcze jedna rzecz: to się nazywa faszyzm.

użytkownik usunięty
marta_kosinska

Żałosni są ludzie ktorzy niewiedzą o co chodzi w jego filmach. Uważam ten pasażjeg krótkich filmów za bardzo dobry pomysł a dotego same filmy są genialne w swej struktórze.

użytkownik usunięty
marta_kosinska

Pozatym czasem lepiej niektorzy rozumieja pewne rzeczy jesli wbija sie im cos 6 a nie 7 razy do glowy moze to dla takich powstal ten film

marta_kosinska

Six Figures getting stick - film, o któym mówisz został nakręcony przez Lyncha TYLKO po to, żeby opanowac podstawy montażu i animacji. Jak się nie znasz, to nic nie mów :)

użytkownik usunięty
marta_kosinska

Z tych wypwoiedzi wyłania się jasny obraz fanów Lyncha i bynajmniej nie są to błyskotliwi,inteligentni koneserzy kina na jakich się kierują. Totalna arogancja i prostactwo,skoro w sposób konstruktywny nie potraficie odpowiedzieć na krytykę waszego ubóstwianego idola.Nie jest miarą wielkości reżysera jedynie klimat filmu i fakt,że trzeba przeczytać kilkanaście szczegółowych analiz,aby film zrozumieć.Świetnie jeśli dane dzieło nie daje o sobie zapomnieć,zmusza do myślenia,ale to niestety nie dotyczy tych lynchnowskim paranoi.Można go cenić za serial 'Twin Peaks' i jedyną normalną rzecz jaką zrobił-'Prostą historię'.

Prostą Historię można oczywiście określić mianem filmu "normalnego", ale fabuła filmu jest przecież banalna i moralizatorska (taka typowa hollywoodzka klisza tylko pozbawiona monumentalnosci), za filmami Lyncha nie przepadam, z jednym wyjątkiem tj. Człowiekiem Słoniem, bo to naprawdę znakomity film

użytkownik usunięty
marta_kosinska

Moim zdaniem surrealizm-wiadomo:).jesli ktos nie lubi zanurzac sie w iluzji,żarcie i fantazji jesgo strata.Wiadomo każdy ma inny gust!Reżyser zaatakwoal widza i to było piene.Obraz męczy.Ta syrena,ale to jest dobre.s/m:)Lubię kino.Swiadczy to tylk o o NIm ze jest pokrecony idzięki temu zrobił swietne filmy znane nam.Kwesta gustu.Popraw się:)

użytkownik usunięty
marta_kosinska

po pierwsze... gratuluje wszystkim wielkiej kultury i umiejętności argumentowania.

po drugie... filmy "normalne"? czy pod tym pojęciem kryje się jakiś haczyk? nie rozumiem.
filmy davida lyncha przypominają trochę sztukę dadaistyczną. mają oddziaływać na emocje, mają przynosić doznania estetyczne, a mimo to poza tą cała otoczką bezsensu, to tylko powierzchownie "sztuka dla sztuki". wszystkie filmy lyncha można odbierać (chociaż w moim przypadku wymaga to czasami dłuższych procesów intelektualnych) umysłem.
jeśli po pojęciem "normalne" widzicie takie filmy, których interpretacja jest dosłowna, to w całym chyba kinie można doszukać się jakichś alegori.
lynchowi zdażały się filmy proste, bez zawiłości fabularnych, w których nie mniej jednak można za każdym razem odnaleźć jakieś "ukryte smaczki".
osobiście do takich filmów zaliczam
-człowiek słoń
-diunę (słabą)
-blue velvet (film powinien być chyba interpretowany dosłownie)
-dzikość serca
-prosta historia
wszystkie te filmy nie są skomplikowane, ani "udziwniane"

wracając jednak do tematu "krótkich filmów".
lynch jest moim ulubionym reżyserem, może odbieram go zbyt emocjonalnie, ale postaram się być obiektywny.
"krótkie filmy" to
a) zabawa konwencją (np. babcia to wg. mnie quasi-dokument, żart)
b) sztuka jedynie estetyczna
lub w innych przypadkach
c) zawiłe alegorie, stworzone ku intelektualnej zabawie odbiorców
d) (chyba najczęściej) drwina, żart, plwocina w twarz krytykom.

lynch powiedział, że wg niego najlepsze filmy, to takie, które ogląda się pare razy i za kazdym odkrywa sie cos nowego.
udalo mu sie, z pewnoscia, co do tego wg. mnie nie ma dysputy. jednak "krutkie filmy" traktuje jedynie jako epizod, tym bardziej, ze powstawaly raczej w pierwszym okresie tworczosci, a lynch po (i w trakcie) nakreceniu "eraserhead" stal sie tworca bardziej subtelnym.

co nie zmienia faktu, ze diuna jest gniotem
i ze wiekszosc wypowiadajacych sie tu pokazala braki w kulturze
sadze, ze jedyna reakcja lyncha widzacego te komentarze, rowniez te, ktore w jakis sposob mialy go (nieudolnie) bronic (a wiec i moj) bylby szyderczy smiech.

i tym sympatycznym akcentem koncze.
to bylem ja:
screamscrew@gazeta.pl

wręcz uwielbiam takie cytaty jak "sadze, ze jedyna reakcja lyncha widzacego te komentarze, rowniez te, ktore w jakis sposob mialy go (nieudolnie) bronic (a wiec i moj) bylby szyderczy smiech", bo chyba żaden z reżyserów nie jest otaczany przez swoich wielbicieli taka aurą wielkiego i genialnego guru, proponuję założyć sektę,
dla mnie podstawowa wada tego reżysera to taka, że nie prowadzi on dialogu z widzem tylko monolog, stąd też wywołuje Lynch kontorowersje, dzieli widzów na zagorzałych przeciwników swojej twórczości, czyli tych którzy "chcieliby też coś powiedzieć", i na zwolenników czyli tych którzy "przyjmują bez większych zastrzeżeń to co im się powie",

dolegapit

halo! coś ci sie chyba poprzestawiało! od kiedy chodzisz do kina po to żeby "coś powiedzieć"??chyba gadasz do siebie!każdy film jest mnologiem reżysera,chyba że mówimy o kinie interaktywnym.widz jest widzem,nie myl pojęć i relacji,widz jest od tego by siedzieć cicho na dupie i oglądać!

dolegapit

Na szczęście wszyscy jesteśmy inni. Diunę oglądałem już z pięć razy i na pewno ta liczba się zmieni. To pewnie przez to, że uwielbiam fantastykę. Pozdrawiam

marta_kosinska

nie widzialem jeszcze ale lubie Lyncha, jest niezle pokrecony, nawet czasami go nie rozumiem:)
Twin Peaks, to bylo moje 1sze spotkanie z Lynchem i zapamietalem to na dlugo.

marta_kosinska

DAVID LYNCH MA NIERÓWNO POD SUFITEM - i za to go lubię

Raffik

Lynch ma raczej "równo pod sufitem" - i dlatego za nim nie przepadam,

marta_kosinska

tu nie chodzi o ignoracnje, ale to tak samo jakbyś sie doszukiwała przekazu w 'Głowie...' , każdy nieco myslący człowiek wie ,ze to miała być czysto wizualna przyjemnosć (?) a nie morały o życiu i śmierci , tak samo jest w przypadku tych krótkich filmów ,chodzi tylko o poczucie estetyki , przekazu to można sie doszukiwać w późniejszych rzeczach ,ale tutaj jeżeli ktoś mi powie ,że 'zrozumiał' 'Głowę...' czy chociażby 'Sześciu mężczyzn...' to mnie rozbawi

agata_42

tak już jest że nie ważne co sie mowi - ważne kto to mowi. np Woland (tak ten z 'Mistrza i Małgorzaty') poprostu siedział na scenie i juz był show.

agata_42

rozbawi?? to uważaj bo będzie śmiechu po pachy. co się tyczy "głowy..." jest to refleksja na temat ojcostwa.historia jest raczej prosta,wszystko kręci się wokół narodzin 'dziecka'.wgłębiać już się nie będę,każdy kto widział może to zrobić we własnym zakresie.
wydarzenia w jego filmach są metaforą która ma się odnosić bardziej do sfery podświadomości niż do intelektu,ma prowokować luźne skojarzenia i nastroje.'wizualna przyjemność'??śmieszne.czy lincz kręci filmy abstrakcyjne(dla nieznających pojęcia-przypominające malarstwo abstakcyjne)?nie!w jego filmach występują aktorzy,ludzie,bądź też cokolwiek co daje na myśl świat w którym żyjemy i chociaźby z tego powodu jak i z uwagi na fakt źe w jego filmach istnieje fabuła(bardziej lub mniej oczywista ale zawsze)jego filmy nie mogą być jedynie wizualną przyjemnością.podejście mojej przedmówczyni do filmów lincza polecam dla leniwych.

tallulahah

lynch niestety ma niw wszystkie filmy dobre , niektóre są nudne jak flaki z olejem,
zgadnijcie które:)