Państwo Smith to dwoje nieznajomych, John i Jane, którzy za sprawą tajemniczej agencji zmienili tożsamość i zostali partnerami – w szpiegostwie i w małżeństwie. W każdym odcinku otrzymują nową misję i przeżywają kolejne przełomy w swojej relacji.
Romantyczny wyjazd pary studentów zmienia się w walkę o przetrwanie gdy niespodziewany gość, a także całe otoczenie zaczyna przejawiać objawy tajemniczej infekcji.
KUSO ma formę broadcastingu prowizorycznej sieci telewizyjnej. Przedstawia świat oszpeconych, wynaturzonych ludzi, którzy ocaleli po trzęsieniu ziemi. Został uznany za najohydniejszy film wszech czasów. I nie ma tym cienia przesady. Przekracza bowiem wszelkie granice estetyczne i moralne, a obrzydliwości wręcz wylewają się na widza, który tę abstrakcyjną i absurdalną wizję albo doszczętnie znienawidzi, albo pokocha trudną miłością. Chociaż kolaż groteskowych i paskudnych scen jest wyjątkowo ciężki w odbiorze to jednocześnie nie można oderwać od niego wzroku. Bohaterowie z naroślami na twarzy, zupa z robaków, czy seks z zaropiałym wrzodem, który chwilę wcześniej wygłaszał monolog o rodzinie i miłości to tylko niektóre obrazy, które czyhają na widza.
Poszukując nowych źródeł energii, Rosjanie przypadkiem aktywują olbrzymiego radzieckiego robota bojowego. Tymczasem marynarka USA zostaje zaatakowana przez młodego megalodona.
Boyd Mitchler (Joel McHale) i jego żona Luann (Lauren Graham) spędzają Święta Bożego Narodzenia z ojcem Boyda Mitchem (Robin Williams) i pozostałą rodziną nieudaczników. Uświadamiając sobie, że zostawił wszystkie prezenty dla syna w domu, Boyd wyrusza w drogę wraz z ojcem i młodszym bratem w celu przywiezienia prezentów. Muszą spędzić ze sobą osiem godzin w samochodzie i zdążyć przed wschodem słońca.
Zmęczony rutyną urzędnik sądowy próbuje ogarnąć rozpadające się małżeństwo i nużącą pracę, która rzadko przynosi satysfakcję. Wszystko komplikuje się w zabawny sposób, gdy pod jego nadzór trafiają trzej byli więźniowie o kompletnie niepasujących do siebie charakterach. Seria ironicznych sytuacji i nieporozumień zamienia codzienność w komediową lekcję o życiu i odpuszczaniu.