Właśnie oglądałem "Intrygę rodzinną" Hitchcocka i bardzo spodobała mi się rola jaką odegrał tam Ed Lauter. Kojarzyłem kolesia z filmów lat 80 i 90. Nie wierzę, że minął już miesiąc od śmierci aktora, a na Filmwebie w dalszym ciągu nie ma zrobionej aktualizacji. Ciekawe kiedy się obudzą...
znakomity występ u boku Hopkinsa i Ann-Margret. Niby silny, charyzmatyczny, w istocie słaby, złamany, przegrany. Odpychający, a jednak współczujemy mu. Swietna rola.