działał mi na nerwy w Plotkarze. Ten niby seksowny szept i twarz a la Voldemort z HP. Wiem, że dziewczyny kwiczą na jego widok, ale dla mnie jest zupełnie aseksualny i mimo, że na ogół pałam sympatią do tych niby "złych chłopców" w filmach to niestety ale w tym przypadku skutecznie mnie zniechęcał do oglądania kolejnych odcinków.
zgadzam się. to jego szeptanie w końcu zaczęło mi się kojarzyć z Prison Breakiem gdzie Scofield od trzeciego sezonu nawet jak krzyczał to szeptał :D
Osobiście uwielbiam Chucka, ale faktycznie z biegiem czasu ta jego szeptana maniera stawała się coraz silniejsza i bardziej irytująca. Cóż, nikt nie jest idealny, nawet Chuck Bass:D
On ma taki głos :P też na początku mnie to denerwowało, posłuchałam wywiadów i jakoś jego głos brzmiał podobnie :P możliwe, że ukrywa swój akcent w ten sposób, ale jakoś wielkiej różnicy nie ma... można również posłuchać jego piosenek <3 taki głos ;)