Kate Mayer (Leslie Hope) prowadzi nudną egzystencję mieszkającej w podmiejskiej okolicy żony i matki. Jej życie jednak całkowicie się zmieni, kiedy Kate nareszcie zacznie sama decydować o swojej przyszłości i dokonywać wyborów na własny rachunek. Kate dobiega czterdziestki i niepokoi ją upływ czasu. Staro.świeckie i przestarzałe wychowanie wpoiło jej, że najważniejszą rzeczą dla kobiety jest bycie doskonałą żoną dla męża Jacka (D.W. Moffett), idealną matką dla córki Samanthy (Alison Pill) i syna Dawida oraz oddaną córką dla swej matki Dorothy. Po kolejnej kłótni z mężem i kolejnej pełnej wrogiej ciszy nocy Kate zbiera wreszcie całą swoją odwagę i występuje o separację. Teraz musi podołać roli samotnej matki bez zawodu, bez pracy i bez partnera. Chcąc za wszelką cenę dowieść swej wartości Kate przyjmuje posadę recepcjonistki w biurze handlu nieruchomościami. Pod opieką nowych pracodawców życie Kate potoczy się w zupełnie nieoczekiwany sposób. Kate odkrywa nieznany dla niej świat, ale nadal stara się pozostawać w przyjaznych stosunkach z mężem, być uprzejma dla swojej krytycznej matki i stale poświęcać wiele uwagi dzieciom starającym się przyzwyczaić do nowej sytuacji. Wreszcie Kate otrzymuje awans w pracy i zostaje agentką. Po raz pierwszy ma prawdziwe poczucie własnej wartości i zdaje sobie sprawę z możliwości stojących przed nią. Jednak dopiero nowa miłość stanowi dla Kate prawdziwe wyzwanie. Kate prawdziwie i głęboko zakochuje się w kobiecie. Dla Kate takie nieoczekiwane uczucie wiąże się z niespodziewanymi niebezpieczeństwami. Odkrywanie się przed rodziną i przyjaciółmi, którzy byli pewni, że dobrze znają Kate to tylko początek. Kate musi przede wszystkim poznać samą siebie i uwierzyć w swoją wartość. Film "Niespodziewana miłość" z całą szczerością, niepozbawioną jednak poczucia humoru, stawia prowokacyjne pytania o to, jak trudno przewidzieć koleje uczuć, jak cenna jest prawdziwa przyjaźń i jak ważna jest rodzina w życiu każdego człowieka.
Młody mężczyzna zostaje poproszony o udział w pogrzebie szkolnego kolegi. Problem w tym, że w ogóle zmarłego nie pamięta. Czuje się z tego powodu głupio, ale nie może odmówić prośbie, która oczywiście jest wynikiem pomyłki. Zanim sprawa się wyjaśni, w życiu mężczyzny zajdą poważne zmiany, wynikające z tego, że wreszcie wewnętrznie dojrzeje. Mężczyzna wyrwie się spod kurateli nadopiekuńczej matki i pozyska wzajemność dziewczyny, w której kochał się nieszczęśliwie w szkole. Oczywiście " Żałobnik " powiela znane rozwiązania kina obyczajowego, ale reżyser-debiutant, Matt Reeves robi to z dużą lekkością i humorem. David Schimmer z serialu " Przyjaciele " jest na tyle sympatycznie gamoniowaty, że łatwo uwierzyć w jego życiową niezaradność. Michael Rapaport potrafi być zabawny, ale sprawia wrażenie, jakby nie potrafił już grać inaczej niż u Allena. Główną zaletą " Żałobnika " jest jednak kreacja Gwyneth Paltrow, która z najbanalniejszej nawet sceny potrafi wyjść obronną ręką.