Bank, w którym Owen jest dyrektorem, zostaje obrabowany tuż przed jego ślubem. Wszystkie ślady prowadzą w bardzo zaskakującym kierunku - do jego przyszłych teściów.
Po śmierci matki Joshua "J" Cody wyjeżdża nad morze do niewidzianej od lat babci, gdzie zostaje wplątany w przestępstwa, które dla jego rodziny są sposobem na życie.
Po ukończeniu liceum dwie młode nowojorczanki postanawiają stracić cnotę. Ich przyjaźń poddana zostaje próbie, kiedy zakochują się w tym samym młodzieńcu.
Palindromy Todda Solondza to odważny i ambitny film, którego celem jest prowokacja, ale z filmów tego reżysera nigdy nie wychodzi się niewzruszonym. W Palindromach znaleźli się bohaterowie będący zwolennikami bądź przeciwnikami aborcji. Film wytyka wady obu stanowisk. Nie ma w nim bohaterów bez skazy, ani złoczyńców bez zalet, niezależnie od tego, kogo uważa się za bohatera, a kogo za łotra. Ta niedookreśloność zostaje wzbogacona o konsternację faktem, że główna postać o imieniu Aviva, 12-letnia dziewczynka, grana jest przez ośmiu różnych aktorów: między innymi dwóch dorosłych ludzi, chłopca, i sześciolatkę. Na dodatek nie zawsze nazywa się Aviva.
Na pasie startowym hiszpańskiego lotniska budzi się posiniaczona i zalaną krwią młoda Amerykanka. Nie ma pieniędzy, nękają ją obawy, że kogoś zabiła, ale walczy, by przypomnieć sobie, co zaszło.