Co tu napisać, Frank Langella to naprawdę dobry aktor o nietypowym, południowym typie urody (widać to oczywiście przede wszystkim w jego wcześniejszych filmach "Dracula" i "Sfinks"). Najlepiej chyba sprawdza się jako czarny charakter- vide świetna rola w "Dziewiątych Wrotach", choć we wspomnianym "Sfinksie" był...
Nikt lepiej nie zagrałby Richarda Nixona. Takie jest moje zdanie. Film świetny, ale rola Pana Franka jest prawdziwym mistrzostwem. I to On powinien otrzymać Oskara. Kiedy oglądałem film, odnosiłem wrażenie, że mam do czynienia z prawdziwym wywiadem, przeprowadzanym na żywo. Frank Lagella wywarł na mnie piorunujące...