Gabriel José de la Concordia García Márquez

Gabriel García Márquez I

forum (6)

  • Marquez i jego realizm magiczny

    • autor: racjo
    • 2005-12-31 07:26:30 +0100

    "Sto lat samotności" to z całą pewnością jedna z najpiękniejszych, najlepszych i najważniejszych powieści XX wieku. :)

    1
  • Nie lubię określenia; najważniejszy

    • autor: tokszok
    • 2019-04-26 07:03:03 +0200

    w stosunku do artystów, dzieł sztuki i literatury. Zbyteczny patos, sztuczne zadęcie. Sztuka ma wzruszać bawić zmuszać do refleksji. A to jak nie przymierzając; "Mickiewicz największym poetą był"

  • Pożegnajmy go :(((

    • autor: GF1115
    • 2014-04-22 18:06:04 +0200

    Odszedł kolejny wielki człowiek. Ostatnio postanowiłem poczytać trochę Marquez'a, o którym słyszałem wiele i właśnie dowiedziałem się że zmarł. Mam nadzieję, że żył szczęśliwie.

  • mistrz opowiadań

    • autor: Alsana
    • 2011-07-25 00:13:58 +0200

    dla mnie romans z GGM rozpoczął się od opowiadań.... jest w tym gatunku niebywałym mistrzem... "opowieść rozbitka" "O miłości i innych demonach" "kronika zapowiedzianej śmierci" i "Dwanaście opowiadań tułaczych " to perełki... każdy powinien poznać jego twórczość od mniejszych form... Polecam... Powieści zachowajmy na później ... ps. film przepiękny

  • Marquez = Fatum ?

    Mój przyjaciel twierdzi, że nie przepada za Marquezem, ponieważ ten skazuje bohaterów na zagmatwane i brutalne losy, z których wyrwać się nie pomoże im żadne staranie. Niestety nie umiem się z nim zgodzić. Dla mnie to jeden z najmądrzejszych pisarzy stulecia...a może i historii. Jego niesamowita umiejętność analizowania ludzkiej natury, jego niezwykła umiejętność nazywać słowami to nad czym wyrywa ...

  • użytkownik usunięty

    Mój ulubiony autor

    • autor: użytkownik usunięty
    • 2016-07-16 16:38:19 +0200

    "O miłości i innych demonach" oraz "Sto lat samotności" - absolutne arcydzieła. Najlepszy przedstawiciel realizmu magicznego w historii, a przynajmniej najlepszy latynoamerykański. Carpentier, Borges, Cortazar... mimo, ze wielcy w moim odczuciu nie umywają się jednak do jakże wspaniałego pióra Marqueza. Kto nie czytał, niech się wstydzi ;)

    1