Sanada san jest wspaniałym czlowiekiem, bardzo sympatyczny a za razem skromny;) Miałam przyjemność z moim mężem spędzić przyjemny wieczór przy muzyce jazzowej na żywo w 2006 roku. Zrobił na mnie niesamowite wrażenie, taki malutki mily czlowieczek;) Na a przy okazji Mega rozrywkowy;)
Pozdrawiam HIRO;)
Hiroyuki poznałam w "Ostatnim samuraju". Od razu spodobało mi się, jak zagrał Ujio. Można było uwierzyć, że naprwdę nieaznosi Cruse'a. Niedawno oglądałam go w "Przysiędze". Muszę powiedzieć, że zagrał najlepiej ze wszystkich aktorów. Chętnie obejrzałabym również "Ring", ale niestety do tej pory mi się to nie udało.
Poprzednie było dobre, ale to jest bardziej wyraziste i dostojne :)
A tak na marginesie to - jak na Japończyka - bardzo dobry aktor. Przy czym, moim zdaniem,
znacznie lepiej wypada w filmach kinowych (ciekawe i dobrze zagrane postacie), aniżeli w
produkcjach telewizyjnych (tutaj wypada trochę mdło). Obejrzałam z nim...