
Tyle razy zarzucano Janowi, że jest oszołomem, że trzeba go izolować od wypowiedzi dotyczących
polskiej piłki czy reprezentacji. A zawsze na końcu wychodziło na Jana! To on na końcu miał zawsze
rację i to przed czym ostrzegał i to co zwiastował zawsze na końcu się ziszczało! Jest 23 marca
2013, dzień po tragedii...