zawiera sugestie, jakoby Budda hipnotyzował ludzi na odległość, co zapewne doleje oliwy do ognia twierdzącym, że buddyzm to nauki okultystyczne. No cóż, film jest miksem kulturowym w stylu 'Xeny Wojowniczej Księżniczki', trudno go brać serio, ale Bridges wspiera buddyzm zen... i w głupawce ziarno prawdy bywa :)
a 5 lat temu na pytanie "kto jest moim ulubionym aktorem" (o ile można takie pytanie sobie zadać) odpowiedziałam: Jeff. I tak już zostało. Im starszy, tym lepszy, starzeje się z niesamowitym urokiem, a jego talent jest naprawdę pierwszej klasy!
Najlepszy film z Jeffem? Jak na razie to obstawiam jednak Lebowskiego,...