Oglądałem ostatnio film Honey - wielu z was pewnie też , film raczej bez historii - zupełny przeciętniak . Oczywiście uroku filmowi dodaje Alba , jest bardzo piękna i co do tego nie ma żadnej wątpliwości- nigdy nawet tego nie kwestionowałem. No ale jej gra aktorska to prawdziwe średniactwo - nie chcę oczywiście doprowadzać do kłótni na forum bo oglądałem z nią tylko 2 filmy (błękitna głębia , ten film mi się podobał - no i Honey). Ściągam właśnie fantastyczną czwórkę i sin City może te filmy przekonają mnie co do jej umiejętności aktorskich. Choć na ten moment sądzę że oprócz urody Alba nie ma nic więcej ( lub niewiele) do zaoferowania pod względem aktorstwa . Jakie jest wasze zdanie ???
I życzę albie tego aby w Awake pokazała co potrafi (jeśli potrafi).
PZDR
Przed momentem skończyłem oglądać nie"Fantastyczna czwórkę" , jedyne co Mnie ujęło to to że spierdo..li Albie głos tym polskim dubbingiem . Tylko polak potrafi zrobić z czegoś nic. A co do gry aktorskiej to trudno ocenić na tle takiego "bajkowego filmu" . A sam film to taka lekka amerykańska szmira ale można obejrzeć dla efektów.
"Choć na ten moment sądzę że oprócz urody Alba nie ma nic więcej ( lub niewiele) do zaoferowania pod względem aktorstwa ." tu się z tobą nie zgodzę, myślę, że ona nie jest taką złą aktorką, jest śliczna i to jest jej wielkim atutem (większość aktorek, którym udało się coś osiągnąć były dość ładne, bez urody byłyby praktycznie spalone na samym starcie), wydaje mi się, że nie miała jeszcze takiej roli w której mogłaby pokazać na co ją stać, ale np po Awake może się to zmienić, film zapowiada się ciekawie i po prostu życzę jej sukcesu.
<lukasz.milcz> .." film raczej bez historii - zupełny przeciętniak"..odnośnie Honey!Zaczynam się modlić za Ciebie:/ Pytam uprzejmie czego oczekiwałeś w tym filmie? Kosmitów,krwi,albo metalu czy techno? Ludzie złoci!Dobra każdy ma swój gust.Uważaj jak chcesz,ja tylko skomentowałem Ciebie.Swoją drogą Albę wczoraj widziałem też 1 raz w "Błękitnej głębi" i oprócz tego,że ten film też był rewelka to jeszcze na temat samej Jessie się nie wypowiem.Muszę zobaczyć Sin City, bo "F4" było do kitu (tzn mogło być 100 razy lepsze-zepsuli to)..Ale to moja ocena.
<Robson 77> Czyli wynika że ze Mną nie jest jeszcze tak źle bo :
1)Obaj uważamy Błękitną głębie za dobry film
2)Mamy podobne zdanie co do Fantastycznej czwórki - czyli że słaby to film
3)Co do Honey - pytasz czego oczekiwałem , no właśnie czegoś co spowoduje że zapamiętam ten film.Mam swój "system wartości co do filmów" , dziele je na Słabe,średnie,dobre i arcydzieła. Honey zaliczam do średnich bo to po prostu zwykły film ,jakich produkuje się każdego roku w ameryce setki.
A ja sam jestem "rozdarty" , Alba mi się podoba , mam ją na tapecie ale nie wiem co sądzić o jej umiejętnościach aktorskich dlatego chce obejrzeć filmy w których grała . Nie chcę doprowadzać do kłótni ale sądzę że talent aktorski danego aktora można ocenić tylko i wyłącznie po tym co pokazuje w swoich rolach. Może Alba jeszcze nie miała gdzie się pokazać , ale doszedłem do wniosku że ona już dawno popełniła błąd .Jak sądzicie czy jakiś reżyser który będzie chciał zrobić film wzruszający , niosący przesłanie i o głębokiej treści zaangażuje w to Albę ??? Albę która w oczach widzów będzie kobietą z fantastycznej czwórki i super laską . Gdyby zagrała w takim filmie widzowie mieli by w nosie treść przekazu a czekali i wypatrywali by momentu w którym mogli by zobaczyć goły pośladek lub udo alby. Z resztą sam nie wiem , może to co napisałem powyżej jest głupie i bez sensu i pewnie za takie to uznacie ale na dziś dzień takie jest moje zdanie o Albie.
Każdy ma swoje zdanie..jednym będzie się podobało 2 nie. Najlepszy film z Jessicą moim zdaniem Honey a jeszcze lepszy Dark Angel... Jedyny dobry serial, F2,Sin City,Błękitna Głębina,jak dla mnie to mało interesujące filmy...Jakby były robione na siłę... Przez to Jessica nie może się wykazać... Jednak polecam Dark Angel... Uważam,że jest dobrą aktorką,nie musi być najlepsze,ma na to jeszcze czas...
Osobiście czekam na The Eye...Ta rola będzie inna...
Dajmy się aktorom rozwijać...
Chociaż ktoś ostatnio dobrze powiedział,że gdyby nie krytycy jego gra aktorska nie rozwijałaby się aż w takim stopniu...
Spoko <lukasz> też nie mam zamiaru się kłócić,ale nie mam też zamiaru oceniać Alby po 3 filmach jakie w życiu z nią widziałem.A to że ma zgrabne ciało i śliczną buźkę nie znaczy wcale,że od teraz każdy reżyser bedzie ja mial za "laseczke" nieodpowiednia do ambitnego filmu.Z tym się nie zgadzam..A osobiscie tez mam swoj system oceniania filmow .... ten u gory z gwiazdkami:) tylko ze ja kazdy film oddzielam na różne kategorie,dlatego "Epoce Lodowcowej 2" daje 10/10 wśród bajek-komedii,a "Forrest'owi Gumpo'owi" 10/10 jako filmowi z rodzaju: ambitne kino ze świetną fabułą,zaś wspomniane "Honey" daje 9/10 bo uważam ten film za ciepłą opowieść o kopciuszku w świecie muzycznego show-biznesu z dawką rewelacyjnych czarnych klimatów, który mnie urzekł mimo,że jestem facetem.Tak to wygląda..
Pozdro
Zgadzam się z Tobą w 100 procentach. Bardzo dobrze to wyraziłeś, większość chciała by w filmach krwi, mordobicia, przekleństw, a Honey mówi o czymś innym o kopciuszku który własanymi siłami i możliwościami dąży do wybranego celu. W świecie ogólnej korupcji ten film pokazuje nam że można postępować inaczej. I nie tłumacz się że jesteś facetem, ja też nim jestem i nie wstydzę się tego ż ten film im się podobał.
Mi też się podobał , owszem bardzo miły do obejrzenia film z tym się zgadzam - nie neguje tego filmu ale na kolana nie rzuca jest po prostu "fajny" do obejrzenia i tyle.
Moim zdaniem w Honey umiejetnie wykreowała postać miłej i grzecznej dziewzczynki która chciała podbudować staczającą się młodzież poprzez taniec. Mam nadzieje że pokaże na co ją stać w Awake, Sonic i The Eyes.
oby coś faktycznie zaczeła pokazywac, bo jak dotad nie zaskakuje w tych nudnych szmirach. Wyjątkiem jest obraz Cin City...powinna wznosic modły i dziękowac niebiosom, że miała szczęście zaistniec na jego planie
I jakoś pasuje do ról grzecznych dziewczynek, a ja takich ról nie trawię
To raczej Ty powinnaś wznośić modły do niebios i prosić o większy przydział szarych komórek, bo jak widzę to Ty jeszcze stoisz po rozum w kolejce. Czy Ty nie nawidzisz tylko Jess czy wszystkie kobiety ładniejsze od Ciebie.
to masz problem :/ Denerwują mnie takie osoby. Jak jej tak nienawidzisz to po co interesujesz się nią na filmwebie ?
Nikt nie zrobi z kiepskiego scenariusza wybitnej roli(no dobrze może są i tacy ale to trzeba zasięgnąć do klasy gdzie jest Hopkins czy DeNiro) Odegrała co miała i zrobiła to jak należy.
W "Into The Blue" to nawet Sophia Loren byłaby uznana za nędzną aktorkę. Przecież w tym filmie ona tylko pływała i powiedziała w sumie może 50 zdań. Oglądałem z nią tylko ten jeden film i na jego podstawie nie będę oceniał jej wartości dla kina światowego, oceniam jednak bardzo wysoko jej wartość dla moich wrażeń wizualnych.
Pozdrawiam