Jessica Alba, zdaje się, utraciła pozycję najgorętszego, młodziutkiego, kociaka Hollywood, z umiejetnościami aktorskimi pozostawiającymi wiele do życzenia. Sprawił to wiek (w końcu ma już prawie 30), ale i abstynencja "filmowo-celebrytowa" związana, jak sądzę, z ciążą. No i nie jest też już panną. A kto dzierży teraz miano najgorętszego, młodziutkiego kociaka Hollywod (też z podobnymi umiejętnościami aktorskimi)? Megan Fox rzecz jasna. Nie wiem czy Albie ta utrata pozycji jako aktorce wyjdzie na dobre, czy nie. Może otworzą sie przed nią nowe zamkniete dotąd drzwi...
Bez przesady...;) Albie czasami zdarzy się coś tam jakoś zagrać, aktorka z niej słaba, to fakt, ale można ja podciągnąć jednak pod "aktorkę";) Tymczasem Fox aktorką jest po prostu żadną a oglądanie jej na ekranie jest niesamowicie przykrą czynnością:P
Alba przynajmniej ma jakąś "mimikę" i potrafi w fajny sposób nią operować (bez skojarzeń). Potwierdza to np.: w wywiadach u Jimmiego Kimmela czy w serialu Dark Angel. No ale żeby pokazać aktorski kunszt, przy takiej urodzie, to trzeba być aktorem genialnym - jak Brad Pitt. A ona jest przeciętna.
Wydaje mi się że raczej , jak już młody kociak to : Vanessa Hudgens albo Selena Gomes , Megan to wamp a nie kociak i to ; bez charakteru , słaba aktorka .
Są jeszcze inne : Emma Roberts , Emma Watson , Joanna jo jo Levesque , Nina Dobrev czy Rachel Hurd Wood .
Nie wiadomo która z nich zapisze się jako, młody gorący kociak Hollywood . Może żadna z nich . Ale na pewno nie chciałbym żeby Megan Fox była nazywana następczynią J.Alby .