Głupia Fallon wciąż na niego narzekała, a on był takim świetnym mężem i ojcem. I zawsze dla wszystkich był miły i pomocny. Pamiętam jego postać z podstawówki :D. W ogóle nie pasuje mi na Bonda, którego ponoć miał grać.
W młodości był trochę podobny do Joe Penego