Londyn, rok 1910. Błyskotliwa i uparta Katharine Hilbery sprzeciwia się zaplanowanemu przez jej rodziców małżeństwu, zdeterminowana, by rozwijać swoją pasję do astronomii.
Tony Kiritsis bierze na zakładnika doradcę kredytowego, grożąc mu obrzynem, który przymocował do ich ciał, co uniemożliwia pojmanemu ucieczkę, a policji zabicie napastnika.
Clay jest w dołku. Nie wie, jak uporać się ze zdradą ukochanej żony, rutyna pracy w biznesie też daje o sobie znać, a w dodatku nieprzerwanie zmaga się z problemami tożsamościowymi. Jest - jak sam mówi - "zbyt czarny dla białych i zbyt biały dla czarnych". Poznajemy go, gdy na kozetce terapeuty małżeńskiego znów wybiera duszenie emocji w sobie. Terapeuta ma dla niego propozycję: niech przeczyta sztukę teatralną "The Dutchman" z 1964 r., odnajdzie w niej siebie i odpowiedzi na trapiące go pytania. Clay zbywa tę propozycję uśmieszkiem politowania - spieszy się na kolejne spotkanie. W nowojorskim metrze przysiada się do niego wysoka, piękna i rudowłosa Lula. Kobieta pewna siebie, bezpruderyjna i ze złymi intencjami. Zaczyna się szybki zjazd do piekielnych czeluści, przy którym perypetie Michaela Douglasa z "Fatalnego zauroczenia" to żucie gumy Turbo w czasie wakacji u babci.