Dokument przedstawiający życie i stopniowe dochodzenie do coraz większych wpływów nieżyjącego już prawnika Roya Cohna. Do dziś amerykańska polityka pozostaje pod jego wpływem.
Dokument analizuje aktualną kondycję wolności słowa w USA, przyglądając się ustępstwom pomiędzy ochroną praw obywatelskich zagwarantowanych przez 1. poprawkę a bezpieczeństwem narodowym po zamachach z 11 września 2001 r.
Film, za pomocą kolażu zdjęć dokumentalnych, archiwalnych filmów rządowych, wojskowych filmów szkoleniowych i muzyki lat 50., przywołuje okres zimnowojennej, amerykańskiej paranoi. Atomic Cafe fascynująco i dowcipnie opowiada o życiu w erze atomowej, kiedy to straszono ludzi atakiem atomowym, a propaganda rządowa była częścią społecznej świadomości.
Film jest wyraźnym, choć nie bezpośrednim atakiem na politykę zagraniczną USA oraz wojnę w Wietnamie, i to już w roku 1968. Zaczynający się obrazami antywojennych protestów, analizuje amerykańskie zaangażowanie w południowo-wschodniej Azji pod pozorem obrony świata przed komunizmem. Dzięki opowiedzeniu historii kolonializmu w tej części świata, reżyser Emile de Antonio udowadnia, że żadna z wojen wietnamskich nie miała na celu wsparcia ludności w dążeniu do suwerennego państwa, jak je pozytywnie przedstawiano. Ten prowokujący dokument pokazuje także prawdziwą kolekcję liderów politycznych, pisarzy i krytyków. Taki dobór komentatorów jest dla filmu na wagę złota, chociaż nie ze względu na poglądy, jakie głoszą. Dzięki nim film był odebrany jako antyamerykański, ale przede wszystkim skutecznie antywojenny.