skoro Czecha tak bardzo sobie upodobali do ról przebiegłych ruskich psów, to nasz Paweł Deląg powinien grać Omara-Abdullaha-Kadafiego w kazdym amerykanskim filmie o terroryzmie :P
za samo 15 minut. ten duet z Olegiem. i co tam zostało z De Niro? ano nic. ukatrupili w połowie filmu, a jedyne warte zapamiętania to sceny higieny przed wejściem na wizję. Roden zagrał miazgę, Oleg też.