Była jedną z największych legend kina, zdobywczynią aż czterech Oscarów (rekord do dziś niepobity przez żadnego aktora) i ikoną niezależności. Wokół jej orientacji seksualnej przez dekady narosło mnóstwo mitów, a prawda o jej życiu prywatnym wyszła na jaw dopiero po jej śmierci w 2003 roku. W latach 30. i 40. kobiety w Hollywood nosiły suknie i gorsety. Katharine Hepburn kategorycznie odmówiła podporządkowania się tym zasadom. Nosiła luźne, męskie garnitury, płaskie buty i brak makijażu. Szefowie wytwórni RKO tak bardzo nienawidzili jej spodni, że pewnego dnia ukradli je z jej garderoby, by zmusić ją do założenia spódnicy. Hepburn w odpowiedzi... chodziła po studiu w samej bieliźnie, dopóki nie oddano jej męskich ubrań. Choć studio filmowe budowało wokół niej mit „chłopczycy szukającej miłości”, Hepburn należała do ścisłego kręgu queerowego dawnego. Przez wiele lat jej najbliższą towarzyszką była dziedziczka ogromnej fortuny, Laura Harding. Kobiety mieszkały razem, wspólnie podróżowały i były nierozłączne. W kuluarach branży powszechnie traktowano je jako parę. Hepburn i Arzner zbliżyły się do siebie na planie filmu Christopher Strong (1933). Obie silne, ubrane po męsku kobiety połączyła głęboka fascynacja, co doprowadziło do krótkiego, lecz intensywnego romansu, w który uwikłana była także Billie Burke.
Przez 26 lat Hepburn była w ukrywanym związku z aktorem Spencerem Tracy. Oficjalnie była to „największa, tragiczna miłość Hollywood” (Tracy był żonaty i jako katolik nie mógł się rozwieść). Jednak prawda o tym związku była inna. Według relacji ich wspólnych znajomych oraz autobiografii słynnego hollywoodzkiego „swata” Scotty’ego Bowersa, związek ten był idealną przykrywką dla obu stron. Tracy był głęboko ukrywającym się gejem (bądź biseksualistą), a Hepburn lesbijką. Oboje darzyli się ogromnym szacunkiem i autentyczną przyjaźnią. Wspólnie chronili swoje kariery przed potężną machiną cenzury (Kodeksem Haysa). Mieszkali w oddzielnych domach na tej samej posesji należącej do reżysera George'a Cukora (który również był homoseksualistą). Po śmierci Spencera Tracy w 1967 roku, Hepburn grała w filmach coraz rzadziej. Wybierała role silnych, niezależnych starszych kobiet (jak w filmie Nad złotym stawem). Wycofała się do swojej rodzinnej posiadłości w Fenwick w stanie Connecticut. Zmarła w 2003 roku w wieku 96 lat, do samego końca chroniąc swoje sekrety przed mediami głównego nurtu.
Związek Laury Barney Harding i Katharine Hepburn to jedna z najbardziej ikonicznych, a zarazem najlepiej udokumentowanych relacji romantycznych między kobietami w historii klasycznego Hollywood. Trwała ona w różnej formie przez ponad 60 lat, stanowiąc dla Hepburn życiowy fundament na samym początku jej wielkiej kariery. Laura Barney Harding (1902–1994) nie była typową hollywoodzką aspirującą gwiazdką. Była potężną dziedziczką ogromnej fortuny nowojorskich i filadelfijskich bankierów (jej rodzina była powiązana z imperium finansowym Smith, Barney & Co. oraz American Express). Krótko próbowała swoich sił w teatrze, ale szybko zrezygnowała z własnych ambicji, by całkowicie poświęcić się wspieraniu kariery Katharine Hepburn. Poznały się w 1929 roku w teatrze Berkshire Playhouse w Stockbridge, gdy obie stawiały pierwsze kroki na scenie. Połączyła je natychmiastowa i niezwykle intensywna fascynacja. Kiedy w 1932 roku Hepburn otrzymała swój pierwszy kontrakt filmowy, Laura spakowała walizki i pojechała z nią do Kalifornii. Wynajęły razem dom (określany dziś przez prasę jako „gay hideaway” – gejowska kryjówka) w Benedict Canyon w Beverly Hills, gdzie żyły otwarcie jak para. W latach 30. ich wspólne życie wywoływało ogromne poruszenie w Hollywood. Nie ukrywały się: jeździły razem ciężarówką, nie nosiły makijażu i ostentacyjnie odrzucały próby swatania Hepburn z mężczyznami przez hollywoodzkich piarowców. Z powodu silnego, dominującego charakteru i dystyngowanego stylu bycia, Laura Harding była przez ówczesną prasę brukową nazywana „drugą połówką Katharine”, a w kuluarach żartowano, że jest wręcz „mężem Hepburn”. Laura zarządzała domem, finansami oraz harmonogramem aktorki, a szefowie wytwórni RKO wiedzieli, że aby nakłonić Hepburn do przyjęcia roli, najpierw musieli zdobyć aprobatę i entuzjazm Laury. Pomimo głębokiego uczucia, Laura Harding konsekwentnie odrzucała etykietę „lesbijki”. Uważała ówczesne, jawne emancypantki z Hollywood (które nosiły wyłącznie męskie ubrania i ostentacyjnie podrywały kobiety) za mało dystyngowane (déclassé). Obie kobiety wolały ramy „intensywnej, głębokiej przyjaźni”, która pozwalała im funkcjonować w wyższych sferach bez towarzyskiego ostracyzmu.
Choć ich namiętny, romantyczny romans osłabł pod koniec lat 30. (m.in. przez wejście Hepburn w krąg Dorothy Arzner oraz późniejszą relację ze Spencerem Tracym), kobiety nigdy nie zerwały kontaktu. Pozostały najbliższymi przyjaciółkami i powierniczkami przez ponad 60 lat. Gdy Hepburn grała na Broadwayu w 1969 roku, Laura wciąż wiernie stała u jej boku za kulisami. Hepburn mawiała później do swoich znajomych, że w trudnych momentach wczesnej młodości „Laura Harding uratowała jej życie”.