Gość to chyba jedyny ze znanych mi aktorów, który potrafi zamieniać słowo w autonomiczny równoważnik zdania - oznajmująco - rozkazujący ;-) a tenże równoważnik w pocisk, ze świstem tnący rozmówców i powietrze...
To udaje się od czasu do czasu każdemu, jednak Reddick wypowiada tak każde słowo w każdym zdaniu :-)
Dobry aktor, widziałem go tylko Lost i The Wire i zauważyłem, że ma identyczna mimikę w tych rolach i myślę, że w życiu prywatnym też. Są tacy aktorzy, którzy potrafią wyeliminować niektóre odruchy i miny na potrzeby roli. Myślicie, że te miny to jego gra czy po prostu tak ma?
Według mnie bardzo ciekawy i oryginalny...