ponoć ma możliwość zagrać... trzeba mieć nadzieję, że nie skorzysta... chociaż wiecie, jak to jest, kiedy w grę wchodzi ,,kultowość'' = pieniądze i sława...
Miejmy nadzieję, że się szanuje na tyle... zobaczymy...
Ale głupoty gadacie... Z rolami to jest tak jak z pałami w szkole, że uczeń bez jedynki to jak żołnierz bez broni, itd. Zresztą nie wiadomo, jak zagra. Osobiście wierzę, że przyćmi (nareszcie!) Pattinsona z jego smętną twarzą bez emocji. Lee to doświadczony aktor, więc kto wie, co się zdarzy ;)
tak tak, my się nie boimy o jego umiejętności o nie... uważamy, że to jest ich marnotrawienie... ale rozumiemy, że trzeba za coś żyć... wszystkich nie zadowoli... to nie musi być zła rola... ale nie zmieni faktu, że to zły film...
Zależy, co się komu podoba ;) Ja wolę ambitniejsze kino, ale Zmierzch to dla mnie miły odmóżdżacz. Tym bardziej miło mi będzie zobaczyć w nim doświadczonego aktora, który swoją drugoplanową rólką przyćmi rolę pierwszoplanową, co przy talencie i wdzięku Lee jest więcej niż prawdopodobne ;) I cieszę się, że będę mogła go zobaczyć na dużym ekranie, bo to nieuniknione ;)
w tym całym źle jest jeden plus zagra ( moim zdaniem) o ile dobrze kojarzę zagra wampira Garretta który jest moją ulubioną postacią z książki (jest to bardzo mała rola) ale Garrett i Kate są moją ulubioną parą wampirów (a jak Lee zagra to ze swoim urokiem to może być ciekawa postać)
Ja się bardzo cieszę, że zagra w jednym z moich najukochańszych filmów. Dzięki temu stanie się znany w szerszym kręgu ludzi :D
Witajcie. Ja chętnie streszczę. Otóż Garrett jest wędrownym wampirem (nomadą), którego uwielbiam, bo jest kompletnie odjechany. Daje się Kate porazić prądem tylko po to, żeby zobaczyć jak to jest, ponadto próbuje "wegetarianizmu" i w przekonaniu Belli tak już mu zostanie.Ratuje też Kate od śmierci, mimo jej obrony prądem właśnie. Jest odważnym (walczył w jakiejś wojnie), nietuzinkowym indywidualistą. A kiedy czekają już na śmierć niemal, mówi do Kate: "Jeśli wyjdziemy z tego żywi, kobieto, pójdę za tobą choćby na koniec świata", czym mnie ostatecznie rozbraja. A rola wcale nie jest mała, o ile takiej z niej nie zrobią scenarzyści.
Nie linczujcie mnie, ale lubię "Zmierzchy" i ucieszyłam się, gdy dowiedziałam się, że to właśnie Lee zagra Garretta, bo on tego nie zepsuje! A kocham go niezmiennie odkąd obejrzałam jako Neda i poprawiłam "Magią uczuć". Pozdrawiam:-)
Właśnie ukazał się trailer "Breaking Dawn pt.2" w 52 sekundzie widać Lee :)
oto link: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=JWIE0WcL2CU
No błagam Was... Lee w PŚ wygląda niesamowicie i zapowiada się na to, że wiele dziewczyn pójdzie do kina po to, żeby zobaczyć Garretta i Kate, a nie Bellę i Edwarda. Zresztą z tego, co widziałam, jako aktor poradzi sobie wyśmienicie.
hmmm ze mną tak będzie. ale zacznę od początku...
nie nastawiałam się w ogóle dobrze na ostatnią część "Zmierzchu", poprzednie mnie lekko mówiąc rozczarowały, ale miałam zamiar pójść, żeby "tradycji stało się zadość" - byłam na wszystkich poprzednich częściach w kinie.
no i wczoraj tak trafiłam przez przypadek na nowy zwiastun i sobie go oglądam i oglądam... fajnie, dużo akcji, ogólnie nowe postacie, także Bella i Edward zejdą wreszcie na dalszy plan, no i przesłodka i przepiękna Renesmee...
aż tu nagle BUM. przez może góra trzy sekundy pojawił się jakiś megaprzystojny brunet, porażony prądem przez piękną blondynkę. nie będę się rozpisywać, ale po oglądnięciu zwiastunu 871654651349874 razy, baaardzo mocno się zauroczyłam jego urodą, i - o ile można tak powiedzieć po zobaczeniu kilkusekundowych scen - talentem (?).
i tak właśnie zaczęłam przystojniaka szukać na filmwebie, no i znalazłam :D
nie sądziłam, że to kiedykolwiek powiem, ale nie mogę się doczekać zmierzchu - rola i charakteryzacja Lee bardzo mi się podobają i wydają mi się niesamowicie ciekawe. co z tego wyjdzie - zobaczymy już za dwa miesiące.
tymczasem lecę oglądnąć zwiastun kolejny raz i pozachwycać się nieziemską urodą (mrrr, ten zarost!) naszego Garretta ;)
Do tego czasu obejrzyj sobie jakiś film z nim w roli głównej. Szczególnie polecam Dziewczynę żołnierza. Że nie wspomnę o "Gdzie pachną stokrotki", gdzie gra przesłodkiego cukiernika :)